wtorek, 14 września 2010

005 | 1 Nefi 2 | przeprowadzka rodziny Lehiego

Pan błogosławi nas, kiedy jesteśmy wierni

Witaj!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Rozpoczynamy dziś drugi rozdział w Księdze Mormona. Pierwsza Księga Nefiego, rozdział drugi, to w skrócie 1 Nefi 2.

Jezus chwali Lehiego

Lehi starał się rozmawiać z mieszkańcami Jerozolimy, ale oni w ogóle nie chcieli z nim rozmawiać. Tylko się z niego wyśmiewali. Nawet tak bardzo byli rozgniewani na niego, że chcieli go zabić.

Wyobrażasz sobie jak czuł się prorok Lehi kiedy wrócił do domu? Pewnie było mu smutno z dwóch powodów. Po pierwsze było mu na pewno przykro, że ludzie go nie lubili, mimo, że nie robił nic złego. Po drugie, bardzo nie chciał, by jego sąsiedzi i koledzy z pracy, czy z Kościoła zostali zabici, albo uprowadzeni w niewolę. A wszystko wskazywało na to, że tak się stanie, bo nie chcieli się nawrócić.

Lehiemu było ciężko na sercu, ale w końcu zasnął. Kiedy spał, otrzymał nowe objawienie.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 2, werset 1


♦ Za co Jezus pochwalił Lehiego?

♦ Co to znaczy być wierny?

Tak samo jak w czasach Lehiego, my także mamy możliwość służenia Jezusowi.

1. Po pierwsze, otrzymujemy powołania. Powołanie to jakaś odpowiedzialność. Możemy na przykład być powołani na nauczyciela, albo witającego przychodzących do Kościoła. Najczęściej powołanie przekazuje nam prezydent gminy. Ponieważ prezydent gminy reprezentuje Jezusa, powinniśmy pamiętać, że nasze powołanie pochodzi właśnie od niego.

2. Po drugie, prezydent gminy, albo inny przywódca może nam wyznaczyć jakieś zadanie. Może nas na przykład poprosić o zorganizowanie zabawy tanecznej, albo o odwiedzenie Siostry Wolskiej, która jest chora. Co jakiś czas prezydent gminy prosi nas o przygotowanie przemówienia.

Lehi też miał powołanie: był prorokiem. Otrzymał też zadanie: miał głosić mieszkańcom Jerozolimy, że ich miasto zostanie zniszczone. Po wykonaniu tego zadania Jezus go pochwalił i powiedział, że Lehi jest błogosławiony. Ty też będziesz błogosławiony, jeśli będziesz wypełniał swoje powołanie i pilnie wypełniał wszystkie zadania. Pewnie sam wiesz jak to jest, kiedy prezydent gminy, mama, lub tata pochwalą Cię, że zrobiłeś to, o co Cię poprosili. Tak samo pewnie czuł się Lehi, kiedy Jezus go pochwalił.

Kiedy wypełniamy nasze powołania i wykonujemy zadania to znaczy, że jesteśmy wierni. Bóg błogosławi tych, którzy są mu wierni.

Lehi otrzymał nowe zadanie.

→ przeczytaj teraz werset 2

Myślisz, że w naszych czasach Bóg nie wymaga aż takich rzeczy od ludzi? A właśnie, że tak. Następnym razem jak będziesz w Kościele to rozejrzyj się dookoła. Być może zauważysz tam parę misjonarzy seniorów. Senior, to znaczy osoba, która już nie jest bardzo młoda. Misjonarze seniorzy służą na misji razem ze swoim mężem, lub żoną. Wyobraź sobie, że wielu z nich sprzedało swoje domy, by mieć pieniądze na to, żeby służyć Bogu na misji. Podobnie jak Lehi i Saria, opuszczają swój dom i wyruszają na pustynię, czyli do miejsca, którego w ogóle nie znają. Jeżeli znasz parę misjonarzy seniorów to prawie tak jakbyś znał Lehiego i Sarię.

→ przeczytaj teraz wersety od 3 do 5

Oczywiście Lehi z pokorą w sercu przyjął nowe zadanie od Pana. Z wersetu czwartego widać, że nie było to wcale łatwe zadanie. Lehi miał swój dom, złoto i drogocenne rzeczy. A więc był człowiekiem bogatym. Jednak kochał Boga bardziej niż swoją wygodę.

♦ Co jest dla Ciebie cenniejsze: Twoje zabawki, książki i różne pamiątki, czy Twoja rodzina?

Czytamy, że Lehi nie zabrał ze sobą niczego z wyjątkiem rodziny, zapasów żywności i namiotów. Na pewno nie było to łatwe, ale Lehi rozumiał nauki Boga i dlatego wiedział co jest w życiu najważniejsze. Dla niego najważniejszy był Bóg i jego rodzina. Fajny był ten Lehi, co?!

To tyle na dzisiaj.

Powtórzmy teraz, czego się dziś nauczyliśmy

♦ Co to znaczy być wierny?

♦ Czy łatwo było Lehiemu wypełniać swoje powołanie?

♦ Jak się czujesz, kiedy Cię ktoś chwali za wykonanie zadania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz