poniedziałek, 27 września 2010

015 | 1 Nefi 5 | Czy ludzie z ogromną wiarą nigdy nie wątpią?

Nawet najlepsi czasem miewają zły dzień

Nefi, Laman, Lemuel, Sam i ich nowy przyjaciel Zoram wracają na pustynię do miejsca, gdzie w namiocie czekają na nich ich rodzice. Ponieważ nie było ich kilka dni, możesz sobie wyobrazić jak bardzo się martwili o swoich synów

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Rozpacz Sarii

Saria była wspaniałą osobą. Wspieranie swojego męża w jego powołaniu było dla niej niełatwe. Ile żon zgodziłoby się na porzucenie swojego dużego domu i zamieszkanie w namiocie?! Saria się na to zgodziła, bo wiedziała, że jej mąż, Lehi był prawym człowiekiem. Wierzyła też, że to Bóg im nakazał wyprowadzić się z Jerozolimy na pustynię.

Jednak pomimo jej wspaniałego charakteru, Saria nie była doskonała. Jak każdy człowiek, ona także miała swoją chwilę zwątpienia. Poczytajmy o tym.

→ przeczytaj Pierwszą Księgę Nefiego, rozdział piąty, wersety od pierwszego do trzeciego


♦ Dlaczego Saria narzekała na Lehiego?

Jednak jej narzekanie różniło się od szemrania Lamana i Lemuela. Po pierwsze, narzekanie nie było w ogóle w jej stylu. Po prostu próba jaką przechodziła była bardzo trudna. Saria miała powody, by myśleć, że jej synowie zostali zabici. Która mama by nie płakała w takiej sytuacji, prawda?

Po drugie, Saria nie zmawiała się za plecami męża, krytykując go i namawiając innych, by mu nie wierzyli. A tak właśnie robili Laman i Lemuel. Sarii było bardzo ciężko, więc poszła do męża, rozpłakała się i zwyczajnie się wyżaliła. To, co zrobiła nie było czymś złym, ale po prostu ludzkim.

Świadectwo Lehiego

Lehi nie kłócił się z Sarią, tylko ją uspokajał, składając świadectwo o prawdziwości objawień, które otrzymał.

→ przeczytaj wersety 4-6

Jak myślisz, czy Saria byłaby pocieszona, gdyby Lehi jej powiedział, że nie ma wiary i grzeszy wątpiąc w proroctwa Pana? Zamiast tego Lehi z miłością ją uspokajał.

Czasami nasi bliscy i znajomi miewają chwile słabości. Czy powinniśmy im mówić, że robią coś złego? A może lepiej spróbować zrozumieć ich rozpacz i okazać im trochę miłości?

♦ Lehi nie doszli jeszcze do ziemi obiecanej. Jego synowie nie powrócili nawet jeszcze z Jerozolimy. Dlaczego więc w wersecie piątym Lehi zachowuje się jakby już wiedział, że jego synowie ocaleli i jakby otrzymał już ziemię obiecaną?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Czy Saria była podobna do Lamana, ponieważ narzekała na Lehiego?

♦ Czy są ludzie na świecie, którzy zawsze reagują w sposób doskonały?

♦ Skąd Lehi miał pewność o rzeczach, które się jeszcze nie wydarzyły?

niedziela, 26 września 2010

014 | 1 Nefi 4 | Nefi zdobywa mosiężne płyty

Nefi zdobywa dwa skarby: pisma święte i nowego przyjaciela

Pan wydał Labana w ręce Nefiego. Teraz jednak trzeba zdobyć mosiężne płyty. To nie takie łatwe, bo znajdują się w domu Labana.

W rozdziale pierwszym przeczytaliśmy te piękne słowa:

...troskliwe miłosierdzie Pana roztacza się nad wszystkimi, których wybrał ze względu na ich wiarę, że czyni ich silnymi i zdolnymi do wyratowania się. (1 Nefi 1:20)
Lehi i jego rodzina nie byli jedynymi ludźmi w Jerozolimie, którzy byli prawi i mieli wiarę. Przeczytamy dzisiaj o tym jak Pan wyratował jeszcze jedną taką osobę. To bardzo fascynująca historia!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Nefi poznaje Zorama

Poznajmy Zorama. Był on sługą Labana. Laban wiedział, że Zoram był prawym człowiekiem i można mu zaufać, dlatego powierzył mu pieczę nad swoim skarbcem. Mogę sobie wyobrazić jak trudno czasami musiało być Zoramowi, mając tak nieprawego pracodawcę jakim był Laban.

Przeczytajmy teraz o tym jak Nefi poznał Zorama. Nic wtedy na to nie wskazywało, ale dalej w Księdze Mormona przeczytamy, że tych dwóch bardzo się ze sobą zaprzyjaźnili. Prorok Lehi powiedział raz nawet, że ich przyjaźń będzie trwać przez całą wieczność.

→ przeczytaj 1 Nefi 4:19-27


♦ Dlaczego Zoram pozwolił Nefiemu zabrać mosiężne płyty?

Zoram dołącza do synów Lehiego

Jak myślisz, jak zareagują bracia Nefiego, kiedy do ich kryjówki zbliży się ktoś ubrany dokładnie jak Laban? I do tego przyprowadzi ze sobą swojego sługę!

→ przeczytaj wersety 28-36

♦ Dlaczego Nefi obawiał się, że Zoram wróci do Jerozolimy i opowie o nim ludziom?

♦ Dlaczego słowa Nefiego dodaly przestraszonemu Zoramowi odwagi?

Przysięga Zorama


A teraz przeczytajmy moje ulubione wersety w tym rozdziale. Szczególnie werset 37!

→ przeczytaj wersety 37 i 38

Zoram przysiągł, że nie powróci już do Jerozolimy, ale dołączy do grupy Lehiego i pozostanie z nimi na zawsze. Jak tylko to zrobił, Nefi puścił Zorama i nie miał już obaw, że ucieknie. Czyż to nie zastanawiające?! Przecież mógł skorzystać z nieuwagi braci Nefiego i szybko pobiec do Jerozolimy! Mimo to, Nefi wcale się już o to nie obawiał.

♦ Skąd Nefi wiedział, że Zoram zostanie z nimi?

Żyjemy w czasach, w których nie przywiązuje się dużej wagi do danego słowa. Kiedy ktoś coś obieca a potem złamie obietnice to traktuje się to z pobłażaniem. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale to naprawdę bardzo smutne. A przecież Jezus nauczał, że kiedy mówimy "tak" to powinno to oznaczać nic innego jak właśnie "tak". Tak samo "nie" to znaczy "nie", a nie "może nie", albo "nie, chyba, że coś wyskoczy".

Jezus rozumiał, że przysięga to rzecz święta, dlatego przykazał, że nie powinniśmy składać przysiąg. Zresztą wystarczy, że damy słowo, prawda?

W dawnych czasach składanie przysięgi było czymś świętym. Nawet ludzie, którzy popełniali inne grzechy dotrzymywali słowa. Dlatego kiedy Nefi usłyszał z ust Zorama, że pozostanie z nimi, wiedział, że nie ma takiej możliwości, by Zoram próbował uciekać. Wyobraź sobie jak by to było gdyby wszyscy dzisiaj dotrzymywali słowa!

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego kiedy Zoram rozmawiał z Nefim to myślał, że rozmawia z Labanem?

♦ W jaki sposób spotkanie Zorama z Nefim stało się dla niego wielkim błogosławieństwem?

♦ Pewnie mieszkańcy Jerozolimy myśleli, że to Zoram zamordował swojego szefa i ukradł mosiężne płyty, po tym jak znaleźli ciało Labana i odkryli, że Zoram zniknął. Wszystko na to wskazywało! Czy powinniśmy osądzać ludzi, dopóki nie dowiemy się dokładnie co się stało?

czwartek, 23 września 2010

013 | 1 Nefi 4 | potężny Laban nie ma szans

Pan wydaje Labana w ręce Nefiego

Wczoraj czytaliśmy o tym, jak Nefi, natchniony przykładem starożytnego proroka Mojżesza, postanowił się nie poddawać i zdobyć płyty Labana.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Być może zastanawiasz się, jakim prawem Nefi i jego bracia chcieli odebrać księgę, która należała do Labana. Nie wiemy dokładnie jak to było z tą księgą spisaną na mosiężnych płytach. Nie wiemy na przykład jak trafiła w ręce Labana. Ale nawet jeżeli w sposób uczciwy, to pamiętaj, że w rozdziale trzecim czytaliśmy o tym, że Nefi i jego bracia zapłacili już za te pisma święte. I to nie mało! W 1 Nefi 3:24 czytamy, że mosiężne płyty kosztowały ich "złoto, srebro i wszystkie nasze drogocenne rzeczy". A więc ta księga nie należała już do Labana bo kupili ją Nefi z braćmi.

Jak to jest gdy prowadzi nas Duch Święty?

→ przeczytaj 1 Nefi 4:4-6 (a więc rozdział 4, wersety 4, 5 i 6)

Czasami, kiedy wykonujemy nasze obowiązki w Kościele (i nie tylko w Kościele) to nie zupełnie wiemy co robić. Zawsze, kiedy chcemy czegoś dokonać, to dobrze jest mieć jakiś plan. Ale nie zawsze jest to możliwe. Czasami nie wiemy przed czasem co mamy uczynić.

Jeśli jednak robimy coś dobrego, a szczególnie kiedy służymy Bogu, to nie warto się długo zastanawiać. Nefi też nie wiedział co go spotka za murami Jerozolimy. Wiedział tylko, że Pan wysłał go by zdobył kroniki Labana. Szedł więc w stronę miasta i wysłuchiwał jak jego bracia, pukając się w czoło przekonywali go, by nigdzie się nie wybierał, bo przecież nikt nie jest w stanie niczego odebrać od potężnego Labana. Nefi jednak znał swoich braci nie od dzisiaj. Wiedział, że oni nie rozumieją co to znaczy działać z wiarą w Boga.



→ przeczytaj teraz pierwsze 2 słowa wersetu 7


♦ Co zrobił Nefi, mimo, że nie miał pojęcia co go czeka?

W moim egzemplarzu Księgi Mormona podkreśliłem sobie werset 6 i te dwa pierwsze słowa wersetu 7 tym samym kolorem. Te słowa i w ogóle przykład Nefiego bardzo mi pomagają, kiedy powinienem zrobić coś, co wydaje mi się trudne. Na przykład, szczególnie kiedyś, miałem dużą tremę kiedy wygłaszałem przemówienie w Kościele. Najlepiej w takich sytuacjach dobrze się przygotować i kilka razy wygłosić przygotowane przemówienie dla siebie samego. Np. w swojej sypialni. Jednak nigdy nie wiadomo jak to będzie, kiedy zobaczymy, że wielu ludzi nas słucha, prawda? Może się będą uśmiechać? A może zmarszczą powieki jakby nie rozumieli co do nich mówię? A może wszystko mi się pokręci? A może głos mi będzie drżał?

Co by zrobił Nefi w takiej sytuacji? Pewnie by pomyślał: "Nie wiem jak to będzie, jednak zrobię to, bo kiedy Pan daje mi przykazanie to umożliwia wykonanie go."


Bóg wydaje Labana w ręce Nefiego

Okazało się, że wszytko co Nefi musiał zrobić było właśnie pójść. Wcale nie musiał walczyć z pięćdziesięcioma strażnikami domu Labana, by się dostać do środka. Nie musiał nawet szukać Labana. Pan się już nim zajął. A właściwie Laban sam się podłożył. Niczego się nie spodziewając poszedł z kolegami do baru i ponieważ nie przestrzegał słów proroków zapisanych na mosiężnych płytach, pił alkohol. Nawet tak dużo, że kiedy Nefi szedł ulicą, Laban upadł na chodnik i zasnął.

→ przeczytaj wersety 7-9

Niesamowita historia, nie?! Pomyśl jaką szansę zmarnowałby Nefi gdyby, jak jego bracia nie ufał Panu i czekałby na pustyni aż Laban sam mu przyniesie płyty. Na pewno by się nie doczekał!

Kiedyś jeden z proroków porównał postępowanie z wiarą do chodzenia w ciemności. Czasami Pan wymaga, byśmy uczynili krok w ciemność, choć nie wiemy co nas dalej czeka. Wkrótce jednak okazuje się, że znajdujemy pod stopą grunt i nagle wszystko się rozjaśnia. Pamiętajmy: z Bogiem WSZYSTKO jest możliwe. Ale te wielkie rzeczy spełniają się tylko wtedy, gdy mamy wiarę.

Duch Święty nakazuje Nefiemu zabić Labana

Przyznam się, że wersety, które zaraz przeczytamy były dla mnie chyba najtrudniejszymi do zrozumienia wersetami w pismach świętych. Nefi opisuje w nich o bardzo nietypowym doświadczeniu. Otrzymał on od Ducha Świętego bardzo nietypowe przykazanie. Przykazanie, które Bóg dał jemu tylko raz w życiu. W pismach świętych czytamy o kilku innych prorokach, którzy otrzymali podobne przykazanie. Zdarza się to jednak baaaardzo rzadko. Prawie nigdy.

→ przeczytaj wersety 10-18

Tak, Duch nakazał Nefiemu by zabił Labana. Trochę dziwne, nie?

♦ Czy Nefi chętnie zabił Labana?

Z pewnością było to zadanie, którego Nefi nie wykonał z przyjemnością. Nefi nie był złym człowiekiem. Nie lubił krzywdzić, nawet swoich wrogów.

Bóg zdawał sobie sprawę, że to zadanie było bardzo trudne do wykonania. Dlatego nie gniewał się na Nefiego, że nie chce tego zrobić. Zamiast tego Bóg wytłumaczył Nefiemu jakie były powody, by zabić Labana.

Oto dlaczego zabicie Labana było właściwą rzeczą:

  1. Pan wydał Labana w ręce Nefiego. Bóg dał Labanowi życie i tylko Bóg miał prawo mu je odebrać.
  2. Laban chciał zabić Nefiego. Próba morderstwa w tamtych czasach karana była śmiercią.
  3. Laban otrzymał od Pana przykazanie by oddał kroniki Nefiemu. Jednak tego nie zrobił.
  4. Laban okradł Nefiego i jego braci. Za kradzież także w tamtych czasach karano śmiercią.
  5. Czasami Pan odbiera niegodziwym życie, by jego plany mogły się wypełnić.
  6. Gdyby Laban nie zginął, potomkowie Lehiego nie mieliby pism świętych. Nie przestrzegaliby przykazań i byliby nieszczęśliwi.
Laban więc został zabity. Na szczęście nie musimy się obawiać, że Bóg może nam kiedyś dać tak samo trudne zadanie. Jeszcze raz podkreślam, że takie nakazy były dane przez Boga tylko kilka razy w całej historii świata. A więc zawsze pamiętajmy, że obowiązuje nas przykazanie: nie zabijaj.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Jak dużo warte są pisma święte?

♦ Jak zachował się Nefi, kiedy nie miał pojęcia jak zdobyć mosiężne płyty?

♦ Czy, kiedy prezydent gminy poprosi Cię o przemówienie, to powiesz mu: "Nie mogę, bo nie umiem."?

♦ Dlaczego Nefi "wzdragał się" i "pragnął" by nie wypełnić przykazania od Boga?

♦ Co by się stało, gdyby Laban nie zginął?

środa, 22 września 2010

012 | 1 Nefi 4 | ślepa czy prawdziwa wiara

Czytanie pism wzmacnia naszą wiarę w Boga

Fajnie, że dzisiaj też chcesz poczytać w Księdze Mormona. Czy to nie fajnie, że codziennie możemy się z niej czegoś nauczyć?!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

czy Nefi miał ślepą wiarę?

Nie raz pewnie spotkasz w swoim życiu osobę, która Ci powie, że nie warto wierzyć w Boga. Tacy ludzie nie koniecznie są źli, ale po prostu nie rozumieją co to znaczy wierzyć w Boga. Oni myślą, że wierzyć w Boga to znaczy myśleć, że istnieje, mimo, że go nie widać. Ale to nie jest wiara, ale tak zwana "ślepa wiara". Kiedy ktoś wierzy w coś tylko dlatego, że na przykład wszyscy dookoła tak myślą, a nie dlatego, że czuje w sercu, że to prawda, to tak na prawdę on nie wierzy, tylko "ślepo wierzy".

Prorok Józef Smith nauczał, że aby mieć wiarę w Boga trzeba najpierw wiedzieć, że istnieje i trzeba także wiedzieć jaki On jest. Niektórzy prorocy widzieli Boga, ale nie musimy Go widzieć, by wiedzieć, że istnieje. Może nam to objawić Duch Święty. Wypełniając jego przykazania widzimy jak bardzo nas za to błogosławi. W ten sposób nasza wiara wzrasta. Kiedy przepraszamy go za złe uczynki, które zrobiliśmy to czasami możemy czuć, że On nam je wybaczył. Mamy wtedy uczucie, że jesteśmy czyści. To też wzmacnia naszą wiarę w Boga.

Warto też wiedzieć jaki jest nasz Ojciec w Niebie. Czy wiecie, że przez wiele wieków ludzie myśleli, że jeżeli mały niemowlak zachorował i umarł nie mając możliwości przyjęcia chrztu, to Bóg nie zabierał go do nieba? Przecież to bardzo nie fair, bo małe dziecko jest niewinne. Dzięki Księdze Mormona wiemy jednak, że Bóg taki nie jest. Bóg jest sprawiedliwy, miłosierny i wszechmocny. Ponieważ jest doskonały, możemy spokojnie w niego wierzyć.

→ przeczytaj 1 Księga Nefiego, rozdział 4, werset 1


♦ Dlaczego Nefi nie bał się Labana, mimo, że Laban miał swoją armię?

Kiedyś pewien apostoł, który miał na imię Paweł i też miał ogromną wiarę, powiedział: "Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?". To znaczy, że skoro wiemy, że Bóg jest w stanie dokonać wszystkiego, nawet rzeczy, które wydają się niemożliwe i wiemy, że jesteśmy po jego stronie, to właściwie nie musimy się obawiać niczego i nikogo.
David miał odwagę, bo wierzył w Boga

Czy nie warto więc wierzyć w Boga? Kiedy w niego wierzymy to jesteśmy odważniejsi i możemy dokonać wielkich rzeczy. Pewnie pamiętacie młodego Dawida, który wierzył w Boga i dzięki temu nie bał się stanąć do walki z olbrzymim Goliatem. Nefi był podobny do Dawida, bo Laban, ze swoją armią był jeszcze bardziej potężny od Goliata.

Nefi nie wierzył ślepo, ale wierzył, bo miał świadectwo od Ducha Świętego.

Nefi też miał swoich bohaterów z pism świętych

Nefi jest niewątpliwie moim bohaterem. Kiedy czytam o tym, jaki był i co robił to chcę być taki jak on. Ale i on był kiedyś niedoskonałym chłopakiem, który, tak jak my, czytał pisma święte. Miał też swoich bohaterów.

→ przeczytaj wersety od 2 do 3


♦ Jak miał na imię prorok, który był bohaterem Nefiego?
Prorok Mojżesz był dla Nefiego wzorem do naśladowania

Czy wiesz kim był Mojżesz? Możemy o nim czytać w Biblii. Nasi przodkowie, Izraelici byli wtedy niewolnikami Egipcjan. Musieli ciężko pracować, a mimo tego nie dostawali dużo jedzenia. Wtedy Jezus powołał Mojżesza, by był ich prorokiem. Mojżesz wyprowadził członków Kościoła z Egiptu, mimo, że wydawało się, że to było nie możliwe do wykonania. Jednak z Bogiem wszystko jest możliwe!


Nefi znał tę historię, bo pilnie czytał pisma święte. Nic więc dziwnego, że chciał także, by jego dzieci w przyszłości też mogły badać pisma święte. Dlatego właśnie wytrwale znosił przykrości ze strony swoich braci i nie chciał wrócić do namiotu Lehiego bez mosiężnych płyt.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Czym różni się "ślepa wiara" od prawdziwej wiary?

♦ Dlaczego możemy całkowicie ufać Bogu?

♦ Dlaczego ludzie, którzy wierzą w Boga mają więcej odwagi?

♦ Skąd wiemy, że Nefi czytał pisma święte?

wtorek, 21 września 2010

011 | 1 Nefi 3 | druga próba zdobycia mosiężnych płyt

Nefi i bracia znowu próbują zdobyć mosiężne płyty

Na ostatniej lekcji czytaliśmy o tym jak Laban odmówił oddania mosiężnych płyt. Laman i Lemuel nie mieli wiary, więc się szybko zniechęcili. Ale Nefi przekonał ich, żeby spróbowali jeszcze raz.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

wizyta u Labana

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 3, wersety 22-27


♦ W jaki sposób Nefi i jego bracia chcieli przekonać Labana, by przekazał im mosiężną księgę?

♦ Co stało się z drogocennymi rzeczami za które Nefi i bracia chcieli kupić mosiężne płyty?

Co robią cieniasy gdy im się coś nie układa?

→ przeczytaj werset 28

Czy spotkałeś kiedyś kogoś, kto lubi dokuczać, a nawet bić innych? Czy zastanawiałeś się dlaczego tacy ludzie lubią krzywdzić innych?

♦ Dlaczego Laman rozgniewał się na Nefiego?

Czy to nie ciekawe, że Laman koniecznie chciał kogoś skrzywdzić, tylko dlatego, że mu się coś nie udało? Nefi przecież nie był winny. A mimo to Laman wziął do ręki kij i zaczął mocno bić Nefiego.

wizyta anioła

→ przeczytaj wersety 29-31

♦ Kto obronił Nefiego, gdy jego bracia bili go kijem?

♦ Czy po wizycie anioła Laman i Lemuel się nawrócili?

Jeżeli ktoś chce być niedobry to nawet gdyby mu się ukazał anioł to nie za wiele pomoże. Po odejściu anioła Laman i Lemuel znowu zaczęli szemrać. Ich serca były twarde i byli dumni. Dlatego ciągle byli nieszczęśliwi.

Jutro Nefi znowu spróbuje zdobyć mosiężne płyty. Ciekawe czy mu się uda?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Co się stało ze złotem i srebrem, za które Nefi chciał kupić mosiężne płyty?

♦ Jak myślisz, dlaczego Laman i Lemuel tak się rozzłościli na Nefiego?

♦ Czy gdyby aniołowie ukazali się ludziom na całym świecie to wszyscy przestaliby grzeszyć?

niedziela, 19 września 2010

010 | 1 Nefi 3 | nie zawsze się wszystko udaje

Nie poddawaj się!

W Jerozolimie mieszkał pewien bogaty człowiek o imieniu Laban. Był on dalekim krewnym Lehiego. W swojej prywatnej bibliotece miał pewną bardzo cenną księgę. Była ona zrobiona z metalu, który nazywa się mosiądz. Jezus nakazał Lehiemu we śnie, by wysłał swoich synów z powrotem do Jerozolimy i zdobyli tę księgę.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Czy w dawnych czasach pisano na metalu?

Kiedy Prorok Józef Smith opublikował Księgę Mormona, to niektórzy ludzie wyśmiewali się z niego. Nikt wtedy nie słyszał o starożytnych książkach zapisanych na płytach z metalu.

Od tamtej pory archeolodzy odnaleźli wiele takich starożytnych zapisków. Oto przykład dwóch takich stron z bardzo starej księgi. Zrobiłem to zdjęcie na wystawie w bibliotece na BYU. Możesz sobie wyobrazić jak bardzo byłem podekscytowany kiedy dotykałem tego drogocennego eksponatu.

Ponieważ naukowcy w naszych czasach już wiedzą, że rzeczywiście niektórzy z naszych przodków pisali na metalowych płytach, nikt się już nie śmieje z Józefa Smitha z powodu tych płyt. Każdy kto szydzi z proroków wcześniej czy później będzie się bardzo wstydził ze swojej niewłaściwej postawy.

Wróćmy jednak do rodziny Lehiego.

Po co komu nosić po pustyni ciężkie, metalowe płyty?

Czy wiesz, dlaczego te mosiężne płyty były takie cenne? Nie, nie dlatego, że mosiądz to drogi metal i można by je było sprzedać na Allegro!

Przeczytaj co powiedział Nefi do swoich braci, gdy wyjaśniał dlaczego te płyty są tak bardzo ważne:

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 3, wersety 19 i 20

Z wersetu 19go dowiadujemy się, że jednym z powodów było zachowanie języka. To znaczy, że Bóg chciał, by dzieci, wnuki i prawnuki Lehiego nie zmieniali języka. Nie chciał, by zapominali słów, bo chciał by rozumieli znaczenie pism świętych, kiedy je czytają.

Ta sprawa ze zmieniającym się językiem to ciekawa sprawa, nie? Wiesz, że gdybyśmy nie czytali książek, to nasz język stopniowo ale szybko by się zmieniał? Nawet teraz trochę się zmienia, mimo, że czytamy książki. Na przykład, kiedy Twój pradziadek przyniósł do szkoły małego, drewnianego konia to chłopaki wykrzyknęli: "Klawo!". Natomiast, gdy Twój dziadek pochwalił się małym modelem Forda, to usłyszał: "Ale git!". Kiedy ja pokazałem raz w szkole super resoraka (to taki mały samochodzik, który prawie się mieścił w pudełku do zapałek), to chłopaki mówili: "Ty, nie chwal się tak!"... Zresztą nie ważne.

A co byś teraz powiedział, gdybyś zobaczył fajną, zdalnie sterowaną brykę? Na pewno nie "klawo". Ale ponieważ czytasz lektury szkolne, na pewno zawsze będziesz pamiętał, że "klawo" to to samo co "cool".

W wersecie 20tym czytamy, że był jeszcze jeden ważny powód, dlaczego Jezus chciał, by rodzina Lehiego wzięła ze sobą księgę zapisaną na tych mosiężnych płytach.

♦ Przez kogo napisany był tekst na mosiężnych płytach?

♦ Jak myślisz, kim był pierwszy prorok, który na nich pisał?

Możemy się domyśleć, że był nim sam Adam, czyli pierwszy człowiek na ziemi. Adam był też pierwszym prorokiem. Wiesz, kto był nauczycielem Adama, który nauczył go czytać i pisać? Sam Jezus. Dlatego Adam mógł prowadzić kroniki. To znaczy, że pisał o swoim życiu, a także o objawieniach jakie otrzymał. To samo robili następni prorocy. Właśnie ich słowa zapisane były na tych mosiężnych płytach.

Pierwsza nieudana próba

→ przeczytaj 1 Nefi 3:9-14

♦ Jak zareagowali Laman i Lemuel na przeszkody w zdobyciu mosiężnych płyt?

Pewnie powiedzieli: "No dobra, spróbowaliśmy zdobyć tę książkę, ale się nie udało. Chodźcie opowiemy ojcu co się stało to na pewno zrozumie."

Nefi się szybko nie poddaje

→ przeczytaj wersety od 15 do 20

Najbardziej lubię werset 15. Podkreśliłem go sobie, bo pokazuje jak bardzo wielką wiarę w słowa proroka (czyli Lehiego) miał Nefi. Nefi wiedział, że gdy Pan daje ludziom przykazanie, to umożliwia im jego wykonanie (pewnie masz te sławne słowa podkreślone w wersecie 7, nie?).

Jutro poczytamy o drugiej próbie zdobycia tych płyt.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Mosiężne płyty były bardzo ciężkie. Dlaczego jednak Bóg chciał, by rodzina Lehiego je nosiła podczas ich długiej wędrówki?

♦ Dlaczego czytamy słowa zapisane przez starożytnych proroków?

♦ Jak zareagowali nie mający wiary Laman i Lemuel, gdy Laban im powiedział: "Nie oddam wam płyt."?

♦ Skąd Nefi miał pewność, że na pewno uda im się zdobyć te płyty?

sobota, 18 września 2010

009 | 1 Nefi 3 | z Bogiem wszystko jest możliwe

z Bogiem WSZYSTKO jest możliwe

Czy wydawało Ci się kiedyś, że czegoś nie możesz zrobić? Czy odnosisz czasem wrażenie, że wymaga się od Ciebie rzeczy niemożliwych? Dzisiaj nauczymy się jak służąc Bogu możemy dokonywać rzeczy niemożliwych.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)


nowe zadanie do wypełnienia

Czasami tak jest w Kościele, że prezydent gminy dziękuje nam za wykonanie jakiegoś zadania. Wtedy wydaje się nam, że wreszcie sobie odpoczniemy. Ale zanim się znowu wygodnie rozsiądziemy na krześle, by wreszcie popatrzeć jak inni pracują, dowiadujemy się, że Pan ma dla nas nowe zadanie.

Po rozmowie z Jezusem Nefi wrócił do namiotu. Pewnie był zmęczony i chciał się przespać, ale jego tata powiedział, że ma mu coś do powiedzenia. Nefi pewnie pomyślał: "Pewnie nowy sen." i w tym samym momencie usłyszał:
- Oto miałem sen.
Ja na miejscu Nefiego prawdopodobnie powiedziałbym:
- Tato, czy ty nie za dużo ostatnio sypiasz?
Ale Nefi to na szczęście nie ja. Najpierw przeczytajmy, jakie zadanie miał Pan dla Nefiego.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 3, wersety 1-4

Synowie Lehiego mieli powrócić do Jerozolimy i zdobyć coś bardzo cennego. Coś, bez czego żaden dobry członek Kościoła nie wyrusza na długą podróż.


♦ Co Nefi i jego bracia mieli przynieść z Jerozolimy?

Mosiądz to taki metal, na których w dawnych czasach zapisywano książki. Na mosiężnych płytach znajdowały się pisma święte.

Nefi będzie błogosławiony

Lehi był spokojny o Nefiego. Chociaż zdawał sobie sprawę, że nie będzie mu łatwo zdobyć mosiężne płyty (bo były one w rękach złego, ale bardzo potężnego człowieka), jednak na pewno mu się to uda.


→ przeczytaj werset 5


♦ Czy to Lehi wymagał od swoich synów tych wszystkich trudnych rzeczy?

Czy wydawało Ci się kiedyś, że twoi przywódcy kapłańscy wymagają od Ciebie za dużo? A może czasami masz ochotę powiedzieć: "Te sprawy kościelne pochłaniają zbyt wiele mojego czasu.". W takich chwilach warto pamiętać, że jesteśmy członkami Kościoła Jezusa Chrystusa. To On daje nam przykazania i zadania. I robi to, bo nas kocha i chce, byśmy, tak jak Nefi, stawali się podobni do niego, do Jezusa.

Z drugiej strony, kiedykolwiek stwierdzisz, że nie radzisz sobie ze wszystkimi obowiązkami to śmiało porozmawiaj o tym z mamą albo tatą. A może nawet z prezydentem gminy. To wcale nie będzie oznaczało, że nie jesteś chętny do służenia. Po prostu poradź się co zrobić. Dopóki nie zaczynasz narzekać i szemrać, to daleko Ci jeszcze do Lamana, czy Lemuela.

→ przeczytaj werset 6

♦ Dlaczego Lehi był spokojny o Nefiego?

Nefi był takim synem, który przynosił swoim rodzicom pociechę. Był dobry, posłuszny i dlatego Bóg błogosławił go mądrością. Nic więc dziwnego, że jego rodzice mogli być o niego spokojni. Po prostu wiedzieli, że nie zrobi nic bardzo głupiego i ze wszystkim jakoś sobie poradzi.

→ przeczytaj werset 7

Te słowa Nefiego po prostu trzeba sobie napisać i nakleić na ścianie. Niewątpliwie słyszałeś je nie raz w Kościele. Nefi miał ogromną wiarę. Z drugiej strony jak można nie pokładać wiary w Bogu, który może absolutnie wszystko. Tak, Bóg może rozwiązać każdy problem. Jeżeli więc przestrzegamy jego przykazań i on chce, żebyśmy dokonali czegoś wielkiego, to sprawi, że to co niemożliwe stanie się możliwe.

Oczywiście są w życiu takie rzeczy, które nie są możliwe. Bardzo bym chciał nauczyć się fruwać. Byłoby też super, gdybym mógł przenosić się w czasie. Ale dopóki Bóg mi nie nakaże, żebym latał, albo podróżował w czasie, te rzeczy będą dla mnie niemożliwe. Jeśli jednak mój prezydent gminy prosi mnie, bym odnalazł brata, który się przeprowadził i słuch o nim zaginął, to mam dużą wiarę, że jeśli zrobię wszystko co mogę, to na pewno go odnajdę.

♦ Czy masz jakieś problemy, które wydają się niemożliwe do pokonania?

Jeśli tak, to zapytaj Pana, czy nie zechciałby Ci pomóc? Może być tak, że te problemy mają być dla Ciebie ważną próbą. Ale może też być tak, że jeżeli skorzystasz z pomocy wszechmocnego Boga, to uda Ci się je pokonać.

Lehi był szczęśliwym ojcem

→ przeczytaj werset 8

♦ Dlaczego Lehi ogromnie się ucieszył?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Jakie Bóg miał dla Nefiego zadanie do wykonania?

♦ Po co Lehiemu i jego rodzinie pisma święte?

♦ Czy Bóg daje nam przykazania, których nie jesteśmy w stanie spełnić?

♦ Co robił Nefi, że jego tata tak bardzo był z jego powodu szczęśliwy?

piątek, 17 września 2010

008 | 1 Nefi 2 | dwie drogi

Ty też możesz zostać Nefitą (albo Lamanitą)

Heja!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Dzisiaj przeczytamy tylko dwa wersety. Ale bardzo ważne, bo powtarzają się w Księdze Mormona wiele razy.

dwie drogi

Ostatnio poświęciliśmy sporo czasu na bliższe poznawanie niektórych członków rodziny Lehiego. Laman i Lemuel byli dumni i niechętnie wykonywali swoje obowiązki. Byli też ciągle niezadowoleni i narzekali. Nefi i Sam byli posłuszni swojemu ojcu z Jerozolimy i swojemu Ojcu z Nieba. Chętnie robili to co do nich należało.

Każdy z nas ma coś z Lamana i coś z Nefiego. Czasami mamy ochotę ponarzekać, a czasami odczuwamy ogromną przyjemność wkładając wysiłek w coś co wiemy, że jest dobre.

Nasze dalsze szczęście w tym życiu, a także w wieczności zależy od tego, czyje cechy charakteru zdecydujemy się dalej rozwijać. Czy nauczymy się być dobrzy i chętni do służenia Bogu? Czy też pójdziemy tą łatwiejszą drogą i staniemy się leniwi, niezadowoleni i gniewni jak Laman i Lemuel?

Jezus porównał nasze życie do drogi. Powiedział, że są tak na prawdę tylko dwie drogi:

1. Jedna jest szeroka i większość ludzi nią chodzi. Chodzenie po niej jest bardzo łatwe bo można sobie skręcać gdzie chce. To znaczy, że na tej drodze można robić także rzeczy, które nie są dobre. Brzmi kusząco, nie? Jednak problem jest taki, że im dłużej się po tej drodze idzie, tym bardziej jest człowiek nieszczęśliwy. Wystarczy się zresztą przyjrzeć Lamanowi i Lemuelowi. Czy byli to szczęśliwi ludzie?

2. Druga droga jest wąska. Często nawet nazywana jest ścieżką. To nie znaczy, że osoba, która po niej chodzi jest ograniczona i nie czuje się wolna. Po prostu wiadomo w którym iść kierunku i nie traci się czasu na łażenie zygzakiem. Kiedy jadę w góry na spacer to wolę chodzić po pięknej, wąskiej ścieżce prosto na szczyt, niż błąkać się po szerokiej jezdni wdychając spaliny i mając nadzieję, że nie potrąci mnie samochód.

Przeczytajmy dziś obietnicę jaką Bóg dał Nefiemu i zastanówmy się jakie błogosławieństwa oczekują tych, którzy idą ścieżką Nefiego. Dowiemy się też, co czeka tych członków Kościoła, którzy decydują się na marsz po szerokiej jezdni Lamana i Lemuela.

wąska ścieżka Nefiego


→ przeczytaj 1 Nefi 2:20

Zobacz jaka dziecinnie prosta jest Ewangelia! Jeżeli przestrzegamy przykazań, to Pan nam szczęści. Prowadzi nas też do ziemi obiecanej, czyli Królestwa Celestialnego. To takie proste!

♦ Czy jest może jakieś przyzwyczajenie, które powinieneś zmienić, by być bardziej podobnym do Nefiego?

Pamiętaj, żeby się zbytnio nie przejmować, jeśli uznasz, że musisz jeszcze dużo zmienić. To w ogóle nie jest problem, bo Nefi też nie od razu był taki super gość. Pamiętasz pewnie, że on też nie od razu wierzył swojemu ojcu. Nie był więc doskonały. Ale miał pragnienie by być dobry i modlił się do Boga o pomoc. Jeśli Ty masz pragnienie bycia dobrym i modlisz się do Ojca z całego serca (jak Lehi), to On dokona najwspanialszego cudu: zmiękczy Twoje serce, usunie z nich złe pragnienia i nawyki. Następnie zastąpi je dobrymi pragnieniami. Wtedy Ty, poprzez swoje posłuszeństwo wyrobisz dobre nawyki. Tak właśnie zrobił Nefi i jego dobry brat Sam.


szeroka droga Lamana

Gdzie prowadzi droga po której kroczyli Laman i Lemuel?

→ przeczytaj następny werset (werset 21)

To taki krótki werset, ale zastanówmy się jakie jest jego znaczenie. Wiesz, co to znaczy być odsuniętym od Pana? Zwykle to wygląda tak:

1. Członek Kościoła przestaje przestrzegać przykazań

2. Duch Święty go opuszcza

3. Zaniedbuje swoje obowiązki, bo nie ma już pragnienia robienia tego, co dobre

4. Ewangelia, Kościół, Biblia i Księga Mormona - to wszystko stopniowo przestaje mieć znaczenie

5. Taki człowiek widzi wszystko przez jakieś przyciemnione okulary; nagle Księga Mormona nie ma sensu, nauczyciel w Kościele staje się nudny, służba kościelna zabiera tylko cenny czas, itd.

6. Jak u Lamana, zaczyna się krytykowanie przywódców

7. W końcu taki członek Kościoła stwierdza, że chodzenie do Kościoła to strata czasu i znika z życia Kościoła

Choć to przykre, muszę Ci powiedzieć, że w swoim życiu spotkasz nie jedną taką osobę. Nie należy się tym dziwić. To proste: Jeżeli przestrzegamy przykazań, jesteśmy błogosławieni. Jeżeli jednak przestajemy ich przestrzegać to odsuwamy od siebie te błogosławieństwa. Nasze serca stają się twarde i nie dostrzegamy wielu wspaniałych rzeczy, które dostrzegaliśmy wcześniej. Nie czujemy już tak samo jak kiedyś.

Laman i Lemuel zrobili dokładnie to samo. Dowiemy się więcej szczegółów w przyszłych lekcjach, ale wspomnę tylko, że odrzucili oni swojego prezydenta, czyli Nefiego i znienawidzili go tak bardzo, że chcieli go nawet skrzywdzić. Smutna historia, ale bardzo interesująca! No i ważna przestroga dla nas.

♦ Od czego zaczęło się nieszczęście Lamana i Lemuela?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego życiowa droga, po której szedł Nefi często nazywana jest wąską ścieżką?

♦ Jakie błędy popełnili Laman i Lemuel?

♦ Co możesz dzisiaj zrobić, by stać się bardziej podobnym do Nefiego?

czwartek, 16 września 2010

007 | 1 Nefi 2 | dobry przykład Nefiego

Nefi pokazuje jak być uczniem Jezusa


Lehi i jego rodzina już dawno nie żyją. Dlaczego nasz Ojciec w Niebie chce, byśmy się o nich uczyli? Z ostatniej lekcji wiemy, że kiedy czytamy o Lamanie i Lemuelu, to uczymy się jakimi ludźmi nie powinniśmy być. Dzisiaj porozmawiajmy o tym jakimi powinniśmy być.

dlaczego warto poznać proroków?

I to jeszcze tych, którzy żyli tak dawno temu?

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Po pierwsze, warto czytać ich słowa, bo ich słowa są tak naprawdę słowami Boga. A nauki Boga pomagają nam wiedzieć co robić, by być szczęśliwi. Być szczęśliwi teraz, podczas tego życia, a także potem, kiedy już wrócimy do naszego Ojca.

Myślę też, że warto ich poznać, bo oni dobrze naśladowali przykład Jezusa. Jeżeli więc uda się nam stać się choć trochę tak fajni jak prorocy, to pomoże to nam upodobnić się do samego Jezusa. A więc podążanie za prorokami to podążanie za Jezusem. Branie z nich przykładu sprawia, że stajemy się coraz bardziej podobni do Jezusa.

♦ Czy masz jakiegoś ulubionego proroka z Biblii lub Księgi Mormona? Co Ci w nim zaimponowało?

czego możemy się nauczyć od Nefiego

Co wiemy o Nefim?

→ przeczytaj 1 Nefi 2:16 (czyli werset 16 w drugim rozdziale)

Wiemy, że kiedy Nefi wraz ze swoją rodziną wyruszał na pustynię to był bardzo młody. Wiemy też, że był wysoki i silny. Ale co ważniejsze wiemy, że:

Nefi miał wielkie pragnienie poznania tajemnic Boga.
To jest chyba jeden z najważniejszych powodów dlaczego Nefi stał się tak wspaniałym człowiekiem. Przecież jemu także nie było łatwo powiedzieć Lehiemu:

- Nie ma sprawy, tato. Wprawdzie mam tu kilku przyjaciół i bardzo lubię swój pokój. Będę też tęsknił za Jerozolimą. Ale spoko. Możemy wyruszać jeszcze dzisiaj.

Nefi też pewnie zadawał sobie pytanie, czy jego Ojciec na pewno był prorokiem, czy też może mu się tylko wydawało, że miał wizję. A jeżeli chodzi o jego sny, no to skąd wiadomo, że były natchnione? A może Lehi miał jakąś chorobę i dlatego wydawało mu się, że słyszy głosy, których tak na prawdę nie ma?

To, że Nefi zadawał pytania i chciał wiedzieć na pewno, czy jest prowadzony przez prawdziwego proroka nie jest wcale czymś złym. Bóg nie wymaga od nas ślepej wiary. Prawdziwa wiara oparta jest na świadectwie od Ducha Świętego.

Jak Nefi mógł się przekonać, że Lehi był prawdziwym prorokiem? Tak samo jak Józef Smith się dowiedział do którego powinien przystąpić kościoła. Przez modlitwę.

♦ Co robił Nefi by się przekonać, że jego ojciec był prawdziwym prorokiem (zobacz w wersecie 16)?

♦ Co Bóg sprawił, że stało się z sercem Nefiego?

Przecież Bóg wie wszystko. A już na pewno wie, kogo powołał, a kogo nie powoływał na proroka. Możemy więc go spokojnie pytać, a On na pewno nam odpowie. Tak obiecał.

Ponieważ Nefi pragnął znać prawdę i pytał Boga, Duch Święty dał mu świadectwo. Dlatego Nefi nie buntował się tak jak jego bracia.

wszystko zależy od naszych serc

→ przeczytaj teraz wersety 17 i 18


Sam, brat Nefiego także był błogosławiony bo uwierzył Nefiemu. Jednak Laman i Lemuel nie chcieli go słuchać, bo byli dumni. Im się wydawało, że są od Nefiego mądrzejsi, bo są od niego starsi. Jednak największa różnica była niewidoczna gołym okiem. Największa różnica znajdowała się w ich sercach. A dokładnie mówiąc w stopniu twardości. W wersecie 16 czytamy, że Bóg zmiękczył serce Nefiego i dlatego wierzył prorokowi Lehiemu. Z wersetu 18 dowiadujemy się, że Nefiemu było przykro z powodu twardości serc Lamana i Lemuela.

Serce jest symbolem uczuć i charakteru człowieka. Wyobraź sobie jedno serce miękkie jak gąbka, a drugie twarde jak kamień. Do którego z nich łatwiej jest Bogu wlać jego nauki, świadectwo i dobre cechy charakteru?

→ przeczytaj teraz werset 19


W tym wersecie dowiadujemy się, że Nefi błogosławiony był z powodu swojej wiary. Skąd Bóg wiedział, że Nefi miał wiarę?

...gdyż szukałeś Mnie pilnie i z pokorą w sercu
Co to znaczy szukać Boga? Przecież wiemy, że jest w Niebie. Jak więc możemy go szukać?

Jednym ze sposobów na poszukiwanie Boga jest badanie jego pism świętych. Innym modlitwa. Także uczęszczanie do Kościoła, przyjmowanie sakramentu, wcielanie się w Boga poprzez robienie tego, co On by robił na naszym miejscu. A więc przebaczanie innym, służenie ludziom, wypełnianie zadań jakie nam powierzył, i tak dalej. Kiedy to wszystko robimy, to lepiej rozumiemy Boga. Można więc powiedzieć, że go poszukujemy, następnie znajdujemy i poznajemy go osobiście.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego warto poznawać proroków (nawet tych starożytnych)?

♦ Co odróżniało Nefiego i Sama od Lamana i Lemuela?

♦ Jakie było serce Nefiego, a jakie Lamana?

♦ Co to znaczy poszukiwać Boga?

środa, 15 września 2010

006 | 1 Nefi 2 | Laman i Lemuel

co nam mają do przekazania Laman i Lemuel

Czasami w pismach świętych czytamy o ludziach, którzy nie byli dobrzy. O nich też warto się uczyć, by wiedzieć jakich unikać błędów. Poznajmy dwóch takich gagatków:


Laman Szemralski i Lemuel Narzekalski


No dobra, przyznaję, że nie wiem jakie mieli nazwiska (a już na pewno nie mieli dwóch różnych, bo byli przecież braćmi). Te jednak bardzo pasują do ich charakterów.

Co wiemy o Lamanie i Lemuelu?

1. Byli oni członkami Kościoła. Warto o tym pamiętać. Tak jak Ty i ja obiecali oni Bogu, że będą przestrzegać jego przykazań. Gdyby nie byli członkami Kościoła, to moglibyśmy założyć, że może nie wiedzieli jak należy postępować. Oni jednak wiedzieli.

2. Byli najstarszymi synami Lehiego. Ich tata był bogaty i miał dobre wykształcenie. Niewątpliwie Laman i Lemuel mieli szansę zdobyć dużo wiedzy. Ich rodzice byli dobrymi ludźmi i opiekowali się nimi.

3. Laman i Lemuel wypełniali przynajmniej niektóre zadania jakie wyznaczał im ich ojciec. W końcu posłusznie poszli z nim na pustynię. Można ich więc nazwać aktywnymi członkami Kościoła.

Obaj posiadali jednak pewną cechę, która odbierała im spokój i radość:

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 2, wersety 11 i 12


♦ Czy Laman i Lemuel chętnie opuścili Jerozolimę?

Gdzie tam! Ciągle narzekali. Wyobrażam sobie jak Lehi i Saria siedzą sobie w namiocie i nagle Saria przykłada rękę do ucha, nasłuchuje przez chwilę i pyta swojego męża:

- Lehi, kochanie, po co zamontowałeś w namiocie stare, skrzypiące drzwi?
Wtedy Lehi odpowiada:
- Ależ kochana Sario, to nie skrzypiące drzwi, tylko nasze chłopaki, Laman i Lemuel wracają z polowania. Przecież wiesz, że oni bez ustanku jęczą i narzekają.
Wiele razy, kiedy czytamy o Lamanie i Lemuelu to widzimy słowo szemrać. Szemrać to znaczy narzekać. Kiedy mamy wiarę to nie szemramy, bo wierzymy, że wszystko się w końcu dobrze ułoży. Czasami jednak może się nam wydawać, że prezydent gminy się pomylił, albo niepotrzebnie powołał siostrę Dorotę na prezydenta Stowarzyszenia Pomocy, albo powinien był Ciebie poprosić o zorganizowanie tej zabawy zamiast brata Radka. Takie myśli nie koniecznie są czymś złym. Ale kiedy zaczynamy z tego powodu szemrać i pokazywać innym, że jesteśmy mądrzejsi i sami wiemy najlepiej co zrobić, to już nie jest za dobrze. Bo to oznacza, że mamy trochę za dużo dumy i trzeba się nauczyć więcej pokory.

♦ Dlaczego Laman i Lemuel szemrali? (odpowiedź znajdziesz pod koniec wersetu 12)

Gdyby chłopaki słuchali lekcji przygotowywanych przez ich mamę, gdyby nie spali na lekcjach Szkoły Niedzielnej, gdyby codziennie czytali pisma święte tak jak ich namawiał ich tata, to może by nie szemrali. Bo rozumieliby lepiej ewangelię. Lepiej by też znali Boga i rozumieli jak On postępuje.

Ale przecież Laman i Lemuel wyszli z Jerozolimy! To wymagało wielkiej ofiary! Czy nie byli za to błogosławieni?!

Przeczytajmy fragment, który mówi na ten temat. Znajdziesz go pod koniec Księgi Mormona (na stronie 456)

→ przeczytaj Księgę Moroniego, rozdział 7, wersety od 6 do 8

A więc Pan oczekuje od nas dwóch rzeczy:

1. że będziemy wykonywać nasze zadania (będziemy posłuszni)

2. i będziemy wszystko robić chętnie, bez narzekania

Laman i Lemuel spełnili pierwszy warunek, ale drugiego niestety nie.

♦ Jak myślisz, dlaczego Bogu zależy, byśmy służyli mu chętnie?

Może dlatego, że On wie, że możemy mieszkać w jego Królestwie tylko wtedy, gdy nasze serca staną się podobne do serca Jezusa. A Jezus był pokorny i znajdował radość w służeniu Ojcu.

Kiedy chce Ci się narzekać, to spróbuj sobie powiedzieć: Przecież nie chcę być taki jak Laman. Spróbuj też nauczyć się robić to, o co Cię proszą rodzice chętnie i bez narzekania. Na początku może to być trudne, ale skoro ludzie nauczyli się latać na księżyc i budować prawie kilometrowe wieżowce to na pewno zdolni jesteśmy oduczyć się narzekać.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego powinniśmy się uczyć nie tylko o prorokach, ale także o złych przykładach?

♦ Czy Laman i Lemuel byli członkami Kościoła?

♦ Jaka jest różnica między robieniem tego co dobre niechętnie i niechętnie?

♦ Co to znaczy szemrać?

wtorek, 14 września 2010

005 | 1 Nefi 2 | przeprowadzka rodziny Lehiego

Pan błogosławi nas, kiedy jesteśmy wierni

Witaj!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Rozpoczynamy dziś drugi rozdział w Księdze Mormona. Pierwsza Księga Nefiego, rozdział drugi, to w skrócie 1 Nefi 2.

Jezus chwali Lehiego

Lehi starał się rozmawiać z mieszkańcami Jerozolimy, ale oni w ogóle nie chcieli z nim rozmawiać. Tylko się z niego wyśmiewali. Nawet tak bardzo byli rozgniewani na niego, że chcieli go zabić.

Wyobrażasz sobie jak czuł się prorok Lehi kiedy wrócił do domu? Pewnie było mu smutno z dwóch powodów. Po pierwsze było mu na pewno przykro, że ludzie go nie lubili, mimo, że nie robił nic złego. Po drugie, bardzo nie chciał, by jego sąsiedzi i koledzy z pracy, czy z Kościoła zostali zabici, albo uprowadzeni w niewolę. A wszystko wskazywało na to, że tak się stanie, bo nie chcieli się nawrócić.

Lehiemu było ciężko na sercu, ale w końcu zasnął. Kiedy spał, otrzymał nowe objawienie.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 2, werset 1


♦ Za co Jezus pochwalił Lehiego?

♦ Co to znaczy być wierny?

Tak samo jak w czasach Lehiego, my także mamy możliwość służenia Jezusowi.

1. Po pierwsze, otrzymujemy powołania. Powołanie to jakaś odpowiedzialność. Możemy na przykład być powołani na nauczyciela, albo witającego przychodzących do Kościoła. Najczęściej powołanie przekazuje nam prezydent gminy. Ponieważ prezydent gminy reprezentuje Jezusa, powinniśmy pamiętać, że nasze powołanie pochodzi właśnie od niego.

2. Po drugie, prezydent gminy, albo inny przywódca może nam wyznaczyć jakieś zadanie. Może nas na przykład poprosić o zorganizowanie zabawy tanecznej, albo o odwiedzenie Siostry Wolskiej, która jest chora. Co jakiś czas prezydent gminy prosi nas o przygotowanie przemówienia.

Lehi też miał powołanie: był prorokiem. Otrzymał też zadanie: miał głosić mieszkańcom Jerozolimy, że ich miasto zostanie zniszczone. Po wykonaniu tego zadania Jezus go pochwalił i powiedział, że Lehi jest błogosławiony. Ty też będziesz błogosławiony, jeśli będziesz wypełniał swoje powołanie i pilnie wypełniał wszystkie zadania. Pewnie sam wiesz jak to jest, kiedy prezydent gminy, mama, lub tata pochwalą Cię, że zrobiłeś to, o co Cię poprosili. Tak samo pewnie czuł się Lehi, kiedy Jezus go pochwalił.

Kiedy wypełniamy nasze powołania i wykonujemy zadania to znaczy, że jesteśmy wierni. Bóg błogosławi tych, którzy są mu wierni.

Lehi otrzymał nowe zadanie.

→ przeczytaj teraz werset 2

Myślisz, że w naszych czasach Bóg nie wymaga aż takich rzeczy od ludzi? A właśnie, że tak. Następnym razem jak będziesz w Kościele to rozejrzyj się dookoła. Być może zauważysz tam parę misjonarzy seniorów. Senior, to znaczy osoba, która już nie jest bardzo młoda. Misjonarze seniorzy służą na misji razem ze swoim mężem, lub żoną. Wyobraź sobie, że wielu z nich sprzedało swoje domy, by mieć pieniądze na to, żeby służyć Bogu na misji. Podobnie jak Lehi i Saria, opuszczają swój dom i wyruszają na pustynię, czyli do miejsca, którego w ogóle nie znają. Jeżeli znasz parę misjonarzy seniorów to prawie tak jakbyś znał Lehiego i Sarię.

→ przeczytaj teraz wersety od 3 do 5

Oczywiście Lehi z pokorą w sercu przyjął nowe zadanie od Pana. Z wersetu czwartego widać, że nie było to wcale łatwe zadanie. Lehi miał swój dom, złoto i drogocenne rzeczy. A więc był człowiekiem bogatym. Jednak kochał Boga bardziej niż swoją wygodę.

♦ Co jest dla Ciebie cenniejsze: Twoje zabawki, książki i różne pamiątki, czy Twoja rodzina?

Czytamy, że Lehi nie zabrał ze sobą niczego z wyjątkiem rodziny, zapasów żywności i namiotów. Na pewno nie było to łatwe, ale Lehi rozumiał nauki Boga i dlatego wiedział co jest w życiu najważniejsze. Dla niego najważniejszy był Bóg i jego rodzina. Fajny był ten Lehi, co?!

To tyle na dzisiaj.

Powtórzmy teraz, czego się dziś nauczyliśmy

♦ Co to znaczy być wierny?

♦ Czy łatwo było Lehiemu wypełniać swoje powołanie?

♦ Jak się czujesz, kiedy Cię ktoś chwali za wykonanie zadania?

poniedziałek, 13 września 2010

004 | 1 Nefi 1 | Lehi ostrzega ludzi

Lehi naucza ludzi w Jerozolimie

Hej!

Dzisiaj kończymy pierwszy rozdział Księgi Mormona!

Jak pamiętasz tata Nefiego, Lehi miał wehikuł czasu. Wsiadał do niego i widział co się stanie w przyszłości. No dobra, trochę zmyślam. Tak na prawdę to nie potrzebował on żadnej specjalnej maszyny, bo był prorokiem. Bóg pokazał mu w wizji co się stanie w przyszłości. Okazało się, że z powodu niegodziwości Izraelitów, ich największe miasto - Jerozolima, zostanie zniszczona przez wrogie armie.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

prorocy ostrzegają

Lubisz swoje miasto? Czy masz jakieś ulubione miejsca? Może jakiś park, budynek, albo ulicę. Pewnie Twoje miasto przez wiele lat będzie się robiło coraz ładniejsze. Ale wyobraź sobie, gdybyś się dowiedział, że za kilka miesięcy nagle pojawi się jakaś zła armia, która zniszczy Twoje miasto. A wszystkich ludzi albo pozabija, albo aresztuje. Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że to na pewno nastąpi, chyba że ludzie przestaną robić złe rzeczy i nawrócą się do Boga?

Przeczytajmy co zrobił Lehi.

→ przeczytaj werset 18

No przecież nie poszedł ze swoimi synami na basen, albo na koncert! Oczywiście, że zaczął ostrzegać mieszkańców Jerozolimy przed tym, co nastąpi.

♦ Dlaczego Lehi ostrzegał ludzi o zagładzie Jerozolimy?

Czy dlatego, żeby im dokuczyć? A może chciał tylko zobaczyć jak im miny zrzedną? Raczej dlatego, że ich kochał i miał nadzieję, że mu uwierzą.

reakcja mieszkańców Jerozolimy


No bo jeśliby mu uwierzyli, to na pewno by się nawrócili. To znaczy, że wróciliby do swoich domów, uklęknęli przy łóżku i powiedzieli coś takiego:

- Panie, dziękuję Ci, że się o mnie troszczysz. Mimo, że jestem grzesznikiem, Ty przysłałeś do mnie proroka. Słuchałem dziś jak Brat Lehi przemawiał w Kościele o zniszczeniu Jerozolimy. To będzie naprawdę straszne! Ale powiedział też, że Ty, Ojcze możesz nas obronić, jeżeli my się nawrócimy. Dlatego proszę Cię, wybacz mi, że robiłem tyle złych rzeczy. Przepraszam Cię, że oszukiwałem, kradłem i kłamałem.
Czy tak się jednak stało?


→ przeczytaj werset 19



♦ Dlaczego mieszkańcy Jerozolimy szydzili z Lehiego?

Nikt chyba nie lubi, kiedy mu się mówi, że robi coś źle. Szczerze mówiąc ja też tego nie lubię. Wolę jak mnie ktoś chwali. To naturalne, prawda? Jednak dobrze jest pamiętać, że nie jesteśmy doskonali. To znaczy, że normalną rzeczą jest, że od czasu do czasu popełniamy błędy. To nie koniecznie oznacza, że jesteśmy źli. Ale to oznacza, że powinniśmy się zastanowić jak postępować lepiej niż do tej pory.

Dlatego właśnie Bóg posyła do nas proroków. Nie mówię tylko o prezydencie Kościoła, czy apostołach. Mówię o przywódcach, a nawet o tych członkach Kościoła, którzy przemawiają w Kościele, lub prowadzą lekcję, bo poprosił ich o to prezydent gminy. Oni też są prorokami i prorokiniami. Każdy człowiek, który wie, że Jezus jest zbawicielem, jest prorokiem.

Załóżmy, że zagadałeś się z koleżanką na korytarzu i przez to spóźniłeś się na lekcję w Organizacji Podstawowej. Po cichutku otwierasz drzwi i wchodzisz do środka. Od razu dostrzegasz nauczycielkę, która prowadzi lekcję. Słyszysz jak mówi tak:
-...Dlatego, drogie dzieci, proszę was, byście nie rozmawiali zbyt długo na korytarzu i przychodzili na nasze lekcje punktualnie, dobrze?

Gdyby Cię to spotkało, to pewnie poczułbyś się trochę zawstydzony, prawda? A może nawet trochę rozgniewany, że Siostra Ula pewnie myśli, że nie jesteś dobrym chłopcem. Jak myślisz, co by chciał diabeł, żebyś teraz zrobił? Pewnie by chciał, abyś wyszedł z pokoju i trzasnął drzwiami. Albo przynajmniej odwrócił się i nie chciał brać udziału w lekcji.

→ przeczytaj werset 20


Jak widzisz, mieszkańcy Jerozolimy zrobili dokładnie to, czego od nich oczekiwał diabeł. Czuli w środku wstyd, ale udawali, że tak wcale nie było. A przecież mogli odważnie pójść do domu i przeprosić Boga za swoje złe uczynki, prawda? Oczywiście byłoby to trudniejsze od rozgniewania się na Lehiego. Ale jak bardzo byliby za to pobłogosławieni?!

Wiesz dlaczego ci ludzie się rozgniewali i chcieli zabić Lehiego? Bo mieli za mało pokory i za dużo dumy.

Duma to taka jakby choroba. Kiedy nią mamy, to wydaje się nam, że jesteśmy najmądrzejsi. A kiedykolwiek ktoś nam przypomina, że jest coś, czego nie robimy jeszcze dobrze, to duma sprawia, że czujemy gniew. Postępowanie tak jak nam podpowiada nasza duma jest zawsze najłatwiejszym rozwiązaniem (ale też najgorszym). Człowiek dumny jest nieszczęśliwy.

Pokora to przeciwieństwo dumy. Pokorny człowiek lubi się uczyć i często się zastanawia jak pomagać innym. No bo wie, że Bóg kocha wszystkich ludzi i dlatego wszyscy są ważni, nie tylko on. Pokorny człowiek chętnie słucha, kiedy mu ktoś zwraca uwagę, bo wie, że dzięki temu może stać się lepszy. Fajnym ludziom łatwiej jest polubić pokornego człowieka. Pokornemu jest w życiu łatwiej, bo szybciej się uczy i staje się mądrzejszy. Być pokornym jest naprawdę super cool! Dlatego, że pokora często wymaga wysiłku i odwagi.

Każdy z nas ma trochę dumy i trochę pokory. Nie powinniśmy się tym przejmować. Ale powinniśmy robić wszystko, by pozbyć się dumy i stawać się bardziej pokorni. Nie zawsze będzie to nam wychodziło, ale w miarę praktyki będzie nam coraz łatwiej.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego prorocy mówią nam jak powinniśmy postępować?

♦ Dlaczego mieszkańcy Jerozolimy wyśmiewali się (szydzili) z Lehiego?

♦ Co to jest duma?

♦ Co to jest pokora?

niedziela, 12 września 2010

003 | 1 Nefi 1 | objawienia i wizje

Modlitwa i objawienie

Witaj!

Pewnie pamiętasz, że czytaliśmy o tym jak Lehi modlił się za swój lud. Dzisiaj się dowiemy jak Bóg odpowiedział na jego modlitwę.

Czasami kiedy się modlimy to zadajemy Bogu jakieś pytanie. Na przykład jak pomóc koleżance, która wprowadziła się do okolicy czuć się dobrze w klasie. Albo jak pokonać swoje zapominalstwo. Albo jak to jest, że Lehi i Saria przestrzegali przykazań a mimo to dwóch z ich synów zostało profesjonalnymi gagatkami?

Odpowiedzi na modlitwy przychodzą na różne sposoby. Czasami pojawia się w naszym sercu jakieś uczucie. Czasami do głowy przychodzi nam jakaś myśl. Czasem też bywa, że miewamy natchnione sny, a nawet wizje i wizyty aniołów. Są to bardzo osobiste doświadczenia i dlatego Bóg nie chce, byśmy się nimi chwalili.

Te uczucia, myśli, wizje, czy sny nazywamy objawieniami. Objawienie to po prostu wiadomość od Boga.

Kto może otrzymywać objawienia?

Każdy człowiek może otrzymać objawienie dla siebie lub swojej rodziny. Ale tylko prezydent Kościoła może otrzymywać objawienia dla całego Kościoła czy dla całego świata.

Chociaż nasi kościelni przywódcy bardzo rzadko mówią o swoich objawieniach, to nie ma wątpliwości, że je często otrzymują. Twój prezydent gminy został wybrany właśnie przez objawienie. To znaczy, że Twój prezydent dystryktu lub misji modlił się i pytał Boga kto powinien zostać prezydentem gminy. Wtedy Bóg mu objawił, że to właśnie ten brat.

Potem Twój prezydent gminy modlił się i pytał kogo powołać na prezydenta Młodych Kobiet, nauczyciela w Szkole Niedzielnej, itd. Modlił się także o czym powinny przemówienia w następną niedzielę i kto je powinien wygłosić. Nic więc dziwnego, że to Duch Święty pomaga, kiedy wypełniamy swoje powołania w Kościele. Czy miałeś kiedyś takie doświadczenie, że słuchałeś przemówienia, lub lekcji i miałeś wrażenie jakby było ono przygotowane specjalnie dla Ciebie? Warto uważać na spotkaniach bo możemy usłyszeć odpowiedź na naszą modlitwę.

Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich jest Królestwem Boga. Dlatego to Bóg nim kieruje właśnie przez objawienia jakie daje swoim sługom.

Czasami Bóg objawia rzeczy w sposób poetycki

W pierwszym rozdziale Nefiego czytamy, że jego tata, Lehi otrzymał objawienie. Czasami prorocy nie wyjaśniają znaczenia wszystkiego, co widzieli. Ale Duch Święty może nam pomóc to zrozumieć.

→ Przeczytaj wersety 9 i 10

♦ Jak myślisz, kim była postać, która była jaśniejsza od słońca?

♦ Kim było tych dwunastu ludzi, którzy byli jaśniejsi od gwiazd?

Jeżeli myślisz, że tą pierwszą postacią był Jezus, to na pewno masz rację. Możemy się też domyślić kim są ci, którzy w tej wizji za nim podążają, a więc są jego uczniami. Tym bardziej, że jest ich dwunastu.

A teraz podsumowanie:

♦ Co to jest objawienie?

♦ Dlaczego tak ważne jest, że to Bóg podejmuje decyzje w Kościele?

sobota, 11 września 2010

002 | 1 Nefi 1 | rodzina i prawdziwa modlitwa

Poznajmy rodzinę Lehiego

Fajnie, że wpadłeś!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Dzisiaj przeczytamy kilka fragmentów w pierwszym rozdziale Księgi Mormona.

1. Kto i do kogo?

→ Przeczytaj werset 1

Kiedy czytamy jakiś rozdział lub werset to ważne jest, byśmy wiedzieli dwie rzeczy: kto mówi i do kogo.

1. Kto mówi lub pisze?

Inaczej słuchamy kolegi, a inaczej nauczycielki, prawda? A jeszcze inaczej proroka czy apostoła.

Pierwsze słowa Księgi Mormona: Ja, Nefi, nie pozostawiają wątpliwości, że napisał je Nefi.

Co o nim wiemy? Że lubił się uczyć, że miał fajnych rodziców, którym był posłuszny, że kochał Boga i przestrzegał jego przykazań i przede wszystkim, że kiedy pisał już te słowa to był prorokiem. Czy nie oznacza to, że powinniśmy brać jego słowa do serca? Oczywiście, że tak, bo słowa proroków są nam dane, byśmy wiedzieli jak być szczęśliwi.

2. Do kogo kieruje swoje słowa?

To też jest bardzo istotne. W tym wypadku słowa Nefiego skierowane są do wszystkich, którzy czytają Księgę Mormona. A więc do dziewczyn i chłopców, kobiet i mężczyzn, Mormonów i Katolików, kierowców, kwiaciarki, pani woźnej, a nawet do pana premiera.

Ale bywają w pismach świętych takie rozdziały w których spisane są słowa do konkretnych osób. Np. niektóre wskazówki Bóg kieruje do wszystkich, a inne tylko do członków jego Kościoła. Zauważ też, że inaczej prorocy mówią do wiernych członków, a inaczej do tych, którzy łamią przykazania. Niektóre wskazówki dotyczą tylko posiadaczy kapłaństwa, lub nawet samych apostołów.

A więc, kiedy czytamy w Kościele jakiś fragment (np. podczas przemówienia) to dobrze jest najpierw powiedzieć: "Tu mówi Jezus do wszystkich członków Kościoła".

2. Rodzina Lehiego

W Kościele uczymy się, że rodzina jest bardzo ważna. Księga Mormona jest historią kilku rodzin. Najważniejszą z nich jest rodzina Lehiego. Poznajmy ich bliżej:

Na tym obrazku widzimy wszystkich członków rodziny Lehiego. Czy możesz ich znaleźć i powiedzieć kim byli?

rodzice:
  • Lehi
  • Saria
dzieci:
  • 1. Laman
  • 2. Lemuel
  • 3. Sam
  • 4. Nefi
Po czym poznałeś Lamana i Lemuela? A skąd wiesz, że ten, który idzie na przodzie to Nefi?

Najłatwiej tu poznać Sama, bo Sam idzie sam. Ha, ha!

Jak widać, rodzina Lehiego opuściła Jerozolimę i udają się na pustynię (czy widzisz w oddali mury miasta Jerozolimy?). Ale dlaczego? Przecież mieszkali tam sobie spokojnie, mieli duży i wygodny dom i znajomych!

3. Od czego się zaczęło?

Wędrówka Lehiego i jego rodziny zaczęła się od...... Chciałeś powiedzieć wizji? A może przykazania, by Lehi wyprowadził swoją rodzinę na pustynię? No, nie zupełnie.

Jest taka czynność, od której zaczęło się wiele ważnych wydarzeń opisanych w pismach świętych. Co robił Mojżesz, zanim Bóg pokazał mu cały kosmos? Co robił Jezus zanim w ogrodzie oliwnym cierpiał za nasze grzechy? Co robił Józef Smith, zanim ukazali mu się Bóg Ojciec i Jezus Chrystus?

Oni się wszyscy modlili.

Tak samo było z Księgą Mormona. Nie mielibyśmy jej, gdyby Lehi pewnego dnia nie zszedł z wielbłąda, uklęknął gdzieś przy kamieniu i nie pomodlił się za tych, których kochał.

4. Jak się modlić? 

→ Przeczytaj werset 5

♦ Jak modlił się Lehi?

Czy można się modlić tak po prostu, z przyzwyczajenia? Albo dlatego, że tata Cię poprosił o modlitwę przed posiłkiem? Nie ma w tym nic złego, ale jest jeszcze lepszy rodzaj modlitwy. To ten rodzaj, który używają prorocy. Nazywa się z całego serca.

Kiedy dziś wieczorem uklękniesz przy swoim łóżku, spróbuj pomodlić się z całego serca. Możesz po prostu pamiętać, że mówisz do Kogoś, kto naprawdę Cię słucha i zamiast powtarzać: "Dziękuję za ten dzień i za ładną pogodę...", możesz na przykład zwierzyć się Ojcu jak przyjacielowi. Opowiedz Mu o swojej koleżance. Przeproś Go za to, że zdenerwowałeś się na swojego brata. Poproś Go o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu. Naucz się modlić tak jak modlił się Lehi i inni prorocy.


5. Za kogo się modlić?

♦ Za kogo modlił się Lehi?

Niewątpliwie Lehi nie raz modlił się za swoją rodzinę. Ale tutaj czytamy, że modlił się za swój naród. A więc za ludzi, którzy mieszkali w Jerozolimie. A przecież wiemy, że większość z nich nie była prawa. Niektórzy nawet dokuczali Lehiemu. Jak można się modlić za kogoś, kto jest niemiły?

Jezus namawia nas, byśmy się modlili nawet za swoich wrogów! Spróbuj się kiedyś pomodlić za swoich kolegów, którzy zrobili Ci coś niemiłego. Np. powiedz: "Ojcze, proszę Cię, pomóż Kacprowi, by kiedyś zrozumiał, że jeżeli będzie dalej zabierał ludziom ich rzeczy to nie będzie się dobrze czuł i będzie nieszczęśliwy. Pomóż mi wiedzieć, jak mogę mu pomóc."

Zobacz, jak dużo można się nauczyć z pierwszej strony Księgi Mormona!


Powtórzmy sobie, o czym dziś rozmawialiśmy:

♦ O jakich dwóch rzeczach powinniśmy pamiętać, kiedy czytamy fragmenty w pismach świętych?

♦ Czy potrafisz wymienić imiona wszystkich członków rodziny Lehiego?

♦ Co to znaczy modlić się z całego serca?

♦ Za kogo powinniśmy się modlić? Czy tylko za tych, którzy są dla nas mili?

No to do usłyszenia! Daj znać, jeśli masz jakieś pytania!

piątek, 10 września 2010

001 Przedmowa | pismo święte i pełnia ewangelii

Po co całe to zamieszanie wokół pism świętych?

Cześć!

Wiem, że dzieci zwykle nie zostają studentami. Mimo to, w drodze wyjątku chciałbym Cię zaprosić do rozpoczęcia studiów już teraz. W dodatku obiecuję, że nie będzie ocen, ani nawet niespodziewanych sprawdzianów!

Rozpocznij dziś studia najważniejszej książki na świecie - samej Księgi Mormona!


Zanim przystąpimy do pierwszej lekcji, dobrze by było gdybyś zapoznał się z krótkim wstępem do naszego kursu. Kliknij tutaj a ukaże Ci się nowe okno w którym wszystko jest wyjaśnione. A ja tutaj czekam, dobra?

Jeśli już przeczytałeś ten wstęp i masz przed sobą swój egzemplarz Księgi Mormona to...

Zaczynamy!

Lubisz czytać książki? Nawet jeżeli jesteś molem książkowym, to pewnie często pomijasz przedmowy, nie? Tym razem proponuję, byśmy zrobili wyjątek. Przedmowę do Księgi Mormona napisali prawdziwi prorocy. Dlatego warto się z nią zapoznać. Możemy się z niej na przykład dowiedzieć dlaczego Księga Mormona jest taka ważna.

Już pierwsze słowa Przedmowy wprost zwalają czytelnika z nóg! Jeśli kiedyś zobaczysz jak ludzie leżą na ulicy z otwartą granatową książką to znaczy, że właśnie przeszli tamtędy misjonarze. Ale tak poważnie - jeżeli ktoś dobrze się zastanowi nad pierwszym paragrafem tej przedmowy to stwierdzi, że tej książki prostu nie można tego zignorować!

→ przeczytaj pierwszy paragraf Przedmowy

Nas, członków Kościoła Jezusa, wcale nie dziwi, że Bóg od czasu do czasu daje ludziom nowe pisma święte. Ale dla kogoś, kto nigdy o tym nie słyszał to naprawdę coś wprost niebywałego. No bo wiadomo, że Biblia jest pismem świętym. Nie trudno to zaakceptować. W końcu prawie wszyscy dookoła w to wierzą. Ale kto to słyszał, że jest jeszcze jakaś inna księga, która także jest pismem świętym?!

♦ Co według Ciebie oznacza określenie pismo święte?

Poproś mamę lub tatę, by wytłumaczyli Ci czym się różni pismo święte od innych, nawet najgrubszych i najbardziej mądrych ksiąg.

♦ Co takiego odróżnia Biblię i Księgę Mormona od reszty książek?

Aby odpowiedzieć na to pytanie można się zastanowić nad tymi zagadnieniami:

  • Kim byli autorzy tych dwóch ksiąg? (królowie, książęta, pasterze, rybacy - ale wszyscy mieli to samo powołanie od Boga; byli oni pro.......)

  • Celem Biblii i Księgi Mormona jest pomoc w naszym powrocie do Królestwa......

  • Czytanie ich pomaga nam lepiej poznać najważniejszą osobę, która kiedykolwiek żyła na ziemi. Czy wiesz o kogo mi chodzi?

  • Uczucia, jakie często mamy, kiedy czytamy pisma święte są bardzo szczególne. To dlatego, że ten sam D.... Ś....., który kiedyś podyktował te słowa teraz pomaga nam je dobrze zrozumieć.

Dalej w tym samym paragrafie czytamy, że Księga Mormona, zawiera, podobnie jak Biblia, pełnię wiecznej ewangelii.

Oznacza to, że Biblia i Księga Mormona pomogą nam poznać najważniejsze nauki Jezusa. Właściwie to wszystkie, które musimy znać, żeby wiedzieć jak powrócić do domu naszego Ojca, czyli do Królestwa Celestialnego. Takie jest właśnie znaczenie słów pełnia ewangelii.


Czy teraz lepiej rozumiesz dlaczego Księga Mormona jest dla nas tak drogocenna? Nic więc dziwnego, że wielu wspaniałych ludzi (także prorok Józef Smith) oddali za nią swoje życie.

To dlatego tysiące misjonarzy na całym świecie poświęca dwa lata swojego życia by służyć na misji i rozdawać ludziom Księgę Mormona!

♦ Co byś wolał mieć, Księgę Mormona czy najbardziej wypasiony telefon komórkowy na świecie?

Przyznaję, że uwielbiam swoją komórkę. Nie rozstaję się z nią nawet na sekundę! Ale gdybym musiał wybierać, to nie zastanawiałbym się nawet przez chwilę, tylko wybrałbym Księgę Mormona! No bo nad czym się tu zastanawiać?! Wolę mieszkać z Bogiem i z moją rodziną w Niebie przez całą wieczność niż przez parę krótkich lat swojego życia popisywać się swoją super gadżetem (zresztą niektórzy uważają, że w niebie mają najlepsze komórki, ale nie mogę tego potwierdzić, bo szczerze mówiąc nie znam się na tym).

Jeśli Ty też lubisz telefony komórkowe, to wyobraź sobie jak by to było gdybyś miał taką komórkę, w której codziennie otrzymywałbyś SMS od samego Boga. Czy to nie byłoby super?! Kolega chce Cię namówić do czegoś złego, a ty mu mówisz:

- Poczekaj chwilę, tylko coś sprawdzę.
Wyjmujesz swoją komórkę a tam napis:

"Chciałem Ci tylko przypomnieć, że jeśli będziesz przestrzegać moich przykazań, będę Ci szczęścił - Kochający Tata"

Albo innego razu Twój prezydent gminy prosi Cię o przygotowanie przemówienia, a Ty odpowiadasz:

- Ale ja nie potrafię!.
Nagle słyszysz głośne "bip, bip" dobiegające z kieszeni. Wyjmujesz swoją oprawioną w złotą ramkę komórkę i czytasz:

"Ależ droga Córeczko, na twoim miejscu powiedziałbym tak: Pójdę i uczynię, co Pan nakazał, bo wiem, że gdy Pan daje ludziom przykazanie, umożliwia im wykonanie tego, co nakazuje."

Wyobraź sobie minę swojego prezydenta gminy - ha, ha!


W Księdze Mormona czytamy o takim super-gadżecie. Pamiętasz historię o liahonie? Wskazywała ona Lehiemu drogę ku ziemi obiecanej i pojawiały się na niej SMSy od Boga!

Otóż Księga Mormona może się dla Ciebie stać taką osobistą liahoną. Zdziwisz się jak fragmenty, które czytasz często odnosić się będą do rzeczy, których właśnie doświadczasz w swoim życiu. Jednym słowem - pisma święte są super!

No dobra. Na dzisiaj wystarczy. Być może się dziwisz, że przeczytaliśmy tylko jeden paragraf. Z pismami świętymi tak jest, że czasami chce się nam przeczytać kilka rozdziałów, a czasem warto się zatrzymać i przemyśleć tylko jeden werset.

Jutro rozpoczniemy czytanie samej Księgi Mormona, a teraz powtórzmy sobie czego się nauczyliśmy, dobra?

♦ Kto napisał Przedmowę do Księgi Mormona?

♦ Co takiego rewelacyjnego w pierwszym zdaniu Przedmowy?

♦ Co to znaczy pismo święte?

♦ Co to znaczy pełnia ewangelii?

No to do usłyszenia! Jeśli masz ochotę to zostaw poniżej swój komentarz. A może masz pytanie?