poniedziałek, 13 grudnia 2010

022 | 1 Nefi 8 | Początek wizji Lehiego o drzewie życia

Owoc, który napełnia duszę wielką radością

Lehi, Ismael, oraz ich rodziny gotowe są do wędrówki przez pustynię. Pod wodzą proroka Lehiego gromadzą nasiona i wyruszają w drogę. Pewnego poranka Lehi gromadzi wszystkich przed namiotem i opowiada im o swoim natchnionym śnie.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Ciemne i ponure pustkowie

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 8, wersety od 1 do 9

Zwykle kiedy mówimy w Kościele o wizji Lehiego to zaczynamy od tego, że zobaczył drzewo życia. Jednak warto jest pamiętać, że zanim Lehi został wyprowadzony na rozległe pole na którym rosło owo niecodzienne drzewo, najpierw spędził dużo czasu wędrując w ciemnościach.

♦ Jak długo Lehi wędrował przez to ciemne i ponure pustkowie?

Czasami zastanawiam się czy Lehi i jego naśladowcy spodziewali się, że dotrą do ziemi obiecanej wkrótce po opuszczeniu Jerozolimy. Ja chyba na ich miejscu myślałbym, że to może potrwa parę dni, może tygodni. Jednak dotarli oni do kontynentu amerykańskiego po 11 latach od czasu gdy opuścili Jerozolimę! Być może ta wizja Lehiego, w której prorok większość swojego czasu spędził wędrując w ciemnościach w jakimś stopniu przygotowała ich do tej długiej wędrówki?


Owoc z Drzewa Życia

→ przeczytaj wersety od 10 do 12


♦ Jaki efekt miał owoc z drzewa życia na osobie, która je skosztowała?

Lehi pragnie podzielić się owocem ze swoją rodziną

Co byś zrobił, gdybyś skosztował owocu, który uczynił cię szczęśliwym? Przeczytaj co zrobił Lehi:

→ przeczytaj ponownie werset 12, oraz następne wersety aż do 18

Pamiętam, kiedy otrzymałem od Ducha Świętego świadectwo o tym, że Józef Smith jest prorokiem i zdałem sobie sprawę, że ewangelia, której nauczali mnie misjonarze jest prawdziwa. To był wspaniały moment. Myślę, że czułem się jak Lehi, który skosztował owocu i czuł się przez to szczęśliwy. Ja też wtedy bardzo pragnąłem, by moja rodzina poznała ewangelię. Namawiałem ich więc by czytali Księgę Mormona i spotkali się z misjonarzami. Rozmawiałem też na ten temat z moimi przyjaciółmi.

♦ Dlaczego ludzie na świecie wiedzą, że Mormoni lubią rozmawiać o swojej religii?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Co robił Lehi przez wiele godzin zanim dotarł do miejsca w którym rosło drzewo życia?

♦ Dlaczego Lehi chciał, by i jego rodzina zjadła owocu z drzewa życia?

♦ Dlaczego powinniśmy dzielić się ewangelią z innymi ludźmi?

czwartek, 9 grudnia 2010

021 | 1 Nefi 7 | Z wiarą można dokonać wszystkiego

"Bądźmy Mu więc wierni."

Są to słowa, jakie Nefi wypowiedział do swoich zbuntowanych braci:

I jak to się stało, że zapomnieliście, że Pan może wszystko uczynić dla ludzi według swej woli, jeśli będą mieli wiarę w Niego? Bądźmy Mu więc wierni.
1 Nefi 7:12

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Powody do posłuszeństwa

Bracia Nefiego, a także synowie Ismaela zbuntowali się przeciw Nefiemu. Nefi bolał z tego powodu, bo wiedział, że ludzie o twardych sercach są nieszczęśliwi. Dlatego zaczął wyliczać swoim braciom powody dla których powinni być posłuszni Jezusowi:

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 7, wersety od 9 do 15

Wydawałoby się, że osoba, która widziała na własne oczy anioła, ma wystarczające powody by wierzyć w Boga, prawda? Jednak wiedza o czymś nie wystarczy. Potrzebne jest jeszcze nawrócenie, a więc przemiana serca - z twardego na miękkie. Laman i Lemuel nie doświadczyli nigdy takiej przemiany. Dlatego nie chcieli być posłuszni Bogu. Jako rezultat ich niegodziwości, stali się oni nieszczęśliwi i ciągle narzekali.

♦ Na podstawie wersetu 12, czego może dokonać Bóg dla Ciebie, jeżeli będziesz miał wiarę w Niego?

reakcja braci Nefiego na jego słowa

Co byś zrobił, gdyby prorok Pana przyszedł do Ciebie i Ci powiedział: "Pan będzie ci błogosławił, uratuje cię z niebezpieczeństwa i zaprowadzi cię do pięknego miejsca, które da ci w posiadanie." Pewnie byś podskoczył z radości, nie? Przeczytaj jak zareagowali na podobne słowa Laman i Lemuel:

→ przeczytaj werset 16

Wiem, mi też brak słów dla tych dwóch głuptasów.

♦ Jak myślisz, dlaczego słowa Nefiego tak bardzo rozgniewały Lamana i Lemuela?

Pan ratuje Nefiego z powodu jego wiary

→ przeczytaj wersety 17 i 18

Laman i Lemuel odpokutowują

Kiedy bracia Nefiego zobaczyli, że Nefi wyswobodził się z więzów jakie na niego założyli, znowu się na niego rozgniewali. Jednak jedna z córek Ismaela wstawiła się za Nefim i tak przemówiła do Lamana i Lemuela, że ich serca na moment stały się miękkie. Zaczęli żałować za swe postępowanie i nawet prosili Nefiego o przebaczenie. Szkoda, że Nefi nie zapisał co takiego powiedziała im ta fajna siostra!

→ przeczytaj wersety od 19 do 22

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego warto pokładać wiarę w Jezusie?

♦ Jakie błogosławieństwa otrzymał Nefi z powodu swojej wiary?

♦ Jaki jest związek między Wiarą a Posłuszeństwem?

wtorek, 7 grudnia 2010

020 | 1 Nefi 7 | Podstawy wiary Nefiego

Dlaczego Nefi miał tak ogromną wiarę?

Lehi i Saria czekają w namiocie ukryci gdzieś na pustyni. Tym czasem Nefi i jego bracia pomogli rodzinie Ismaela spakować swoje rzeczy i wyruszyli w drogę.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)


Ismael i jego żona, ich trzy córki oraz Nefi i Sam cieszyli się, że Pan ratuje ich wyprowadzając z miasta, które już niebawem ma zostać zniszczone. Jednak niektóre dzieci Ismaela, no i oczywiście Laman i Lemuel przechodząc obok okazałych i solidnych murów miasta znowu zaczynają wątpić w proroctwo Lehiego o zniszczeniu Jerozolimy. Jak tak wielkie i mocne miasto może być zniszczone? I skąd ta pewność?!


Bunt dzieci Ismaela i braci Nefiego


→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 7, wersety 6 i 7


♦ Jak myślisz, dlaczego bracia Nefiego, a także niektóre z dzieci Ismaela woleli powrócić do Jerozolimy, która będzie przecież zniszczona?

Ludzie, którzy nie mają wiary w Boga dostrzegają tylko te rzeczy, które są widoczne i namacalne. Dla nich Jerozolima była potężnym miastem i żyło im się wygodnie. Natomiast pustynia była gorąca w dzień, zimna w nocy, trudno się po niej chodziło i każdy podróżnik musiał się liczyć z niebezpieczeństwami takimi jak burze piaskowe, dzikie zwierzęta a także bandy rozbójników.

Jednak Nefi, Sam, a także Ismael, jego żona, oraz troje z ich córek mieli wiarę w Pana. Dlatego zdawali sobie sprawę nie tylko z tych rzeczy które widzieli i słyszeli, ale także z tych rzeczy, które Duch Święty im objawił. Oni też przechodzili przez bramę Jerozolimy i niewątpliwie widzieli jak solidne są mury miasta. Jednak wiedzieli oni o czymś, czego zwyczajny człowiek nie mógł dostrzec. Wiedzieli że już wkrótce pojawią się złowrogie armie, które zburzą mury otaczające Jerozolimę, zabiją wielu z jej mieszkańców, a tych, którzy przeżyją uprowadzą do niewoli.

Dla ludzi z wiarą decyzja była prosta: być posłusznym żyjącemu prorokowi i zachować życie, wolność i jeszcze otrzymać od Boga ziemię obiecaną.

Dla ludzi bez wiary, lub z małą wiarą pomieszaną z wątpliwościami opuszczenie domu, dobytków i przyjaciół w prosperującym wielkim mieście to istne szaleństwo!

Dlaczego Lamanowi i Lemuelowi brakowało wiary?

→ przeczytaj werset 8

♦ Czy bracia Nefiego mieli problemy ze wzrokiem, skoro nazywał ich "zaślepionymi"?

Człowiek zaślepiony to taki, który nie dostrzega, albo nie przyjmuje do siebie pewnych rzeczy. Lamana i Lemuela można porównać do ludzi, którzy mają problemy ze wzrokiem. To co bardzo blisko widzą bez problemu, ale aby dostrzec coś dalej, potrzebują okularów. Oni dostrzegali te rzeczy, które znajdowały się przed oczami - na przykład to, że Laban był potężnym człowiekiem i mógł ich zabić. Albo to, że mury miasta były grube. Nefi i Sam potrafili jednak spoglądać dalej. Oni "widzieli" na przykład to, że Bóg jest potężniejszy od Labana.


Inne trafne porównanie zawiera inny organ ludzkiego ciała - serce. Człowieka bez wiary można porównać do kogoś, kto posiada twarde serce. A więc jest nieczuły na podszepty Ducha Świętego.

Dlaczego więc Nefi miał tak ogromną wiarę? Bo jego serce nie było twarde (a więc dopuszczał do siebie podszepty Ducha Świętego).

♦ W jaki sposób czyjeś serce może się stać twarde?

To bardzo proste. Wystarczy zamykać swoje serce na podszepty Ducha Świętego. Najłatwiej się to osiąga łamiąc przykazania. Nefi jednak przestrzegał przykazań. Nawet wtedy kiedy było to trudne. Dlatego był on wrażliwy na Słowo Boga.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego warto patrzeć "oczami wiary", a nie tylko fizycznymi oczami?
♦ Czego nie dostrzegali Laman i Lemuel, a co było widoczne dla Nefiego?

sobota, 16 października 2010

019 | 1 Nefi 7 | Ratujmy rodzinę Ismaela

Nefi misjonarz

Pewnie pamiętasz, że ostatnio prorok Lehi znowu rozmawiał z Panem. Jezus nakazał Lehiemu wysłać swoich synów z powrotem do Jerozolimy i namówić rodzinę Ismaela by także opuścili miasto, które ma już niedługo być zniszczone.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Jak dzielić się ewangelią z innymi?

Tak bardzo chcielibyśmy, by nasi znajomi zaczęli uczęszczać z nami do Kościoła, prawda? Ale często trudno jest ich namówić do tego, by czytali Księgę Mormona, albo odwiedzili z nami kaplicę. Skoro Kościół i nauki Jezusa są tak ważne, dlaczego tak trudno jest zachęcić innych by chociaż spróbowali się zainteresować?

Oczywiście powodów pewnie jest wiele. Niewątpliwie Szatan stosuje przeróżne metody, by zniechęcić ludzi do Kościoła Jezusa Chrystusa.

Bez względu na to, jakie to metody, jedno jest pewne: jeżeli uda się nam pomóc naszym znajomym odczuwać wpływ Ducha Świętego to diabłu będzie trudno mieć kontrolę nad ich myślami czy uczuciami. Nie można w tym samym czasie przebywać w pomieszczeniu, które jest jednocześnie oświetlone jak i ciemne.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 7, wersety 4 i 5.


♦ Co zrobili Nefi i jego bracia zanim przekazali rodzinie Ismaela słowa Pana?

Odpowiedź znajduje się w wersecie 4. Nefi pisze:

...zyskaliśmy [ich] przychylność...

To tylko kilka słów, ale ukazują one bardzo ważną zasadę. Zanim zaczniemy uczyć ludzi o Bogu i jego przykazaniach, najpierw musimy zdobyć ich przychylność. Inaczej mówiąc, ludzie muszą nam zacząć ufać. Jak to osiągnąć? To proste - po prostu przestrzegajmy przykazań. Kiedy przestrzegamy przykazań to jesteśmy dobrymi przykładami dla innych. Będąc miłym i pomagając innym, pomagamy im odczuwać wpływ Ducha Świętego, bo to Duch Święty nakłania nas do tego, byśmy byli uczniami Jezusa.

Tajemnica sukcesu misjonarskiego

W tych dwóch wersetach, które przed chwilą przeczytałeś zawarty jest klucz do sukcesu w dzieleniu się Ewangelią z innymi. Najpierw Nefi i jego bracia przyszli do domu Ismaela, potem zyskali jego przychylność, następnie przekazali im słowa Jezusa. To wszystko co Nefi mógł zrobić. Teraz Ismael i jego rodzina musieli podjąć decyzję jak na to wszystko zareagować. W wersecie 5 czytamy, że wybrali to co właściwe. Posłuchali podszeptów Ducha Świętego, dlatego ich serca były zmiękczone i zdecydowali się przestrzegać przykazań Pana.

Ten proces można zapisać w 4 prostych punktach:

  1. Śmiało wychodzimy na przeciw ludziom. Nie poddajemy się podszeptom Szatana, który stara się nas zniechęcić przekonując, że pewnie nie będą zainteresowani Kościołem. Pamiętajmy, że skoro Bóg nam przykazał, byśmy byli misjonarzami nawet zanim jedziemy na pełnoetatową misję, to znaczy, że sam Bóg przygotował niektórych z naszych znajomych na przyjęcie Ewangelii.
  2. Budujemy z naszymi przyjaciółmi związek zaufania. Np. będąc dobrymi przykładami, pomagając im, itp. Pamiętajmy jednak, by nie robić tych rzeczy tylko dlatego, żeby ich zachęcić do spotkania się z misjonarzami. Apostoł Ballard kilka lat temu powiedział, że nigdy nie powinniśmy się z kimś przyjaźnić po to, by go przyprowadzić do Kościoła. Jeżeli nie jesteśmy szczerzy to jak możemy innym pomóc odczuwać Ducha Świętego?!
  3. Mówimy innym o rzeczach, których nauczyliśmy się w Kościele. Kiedy przychodzi właściwa chwila, najlepiej wtedy, gdy ktoś się nas pyta na przykład w co wierzymy, albo co robimy w Kościele, itp. to krótko i zwięźle możemy podzielić się z nimi kilkoma informacjami o naszej religii.
  4. Jeżeli nasz znajomy jest gotowy na przyjęcie ewangelii i nie opiera się podszeptom Ducha Świętego, który po cichu ale stanowczo potwierdza prawdziwość twoich słów, to twój przyjaciel przyjmuje zaproszenie. Jeśli jednak tego nie robi, Ty kochasz go dalej, prawda? W końcu wszyscy mamy wolną wolę.
Na szczęście Ismael, jego żona, oraz jego synowie i córki poddali się posłusznie wpływowi Ducha Świętego, który w ich sercach potwierdzał im, że Lehi był prawdziwym prorokiem. Dlatego udali się z Nefim i jego braćmi na pustynię.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Czyj wpływ musi odczuwać człowiek, zanim przyjmie zaproszenie do zostania uczniem Jezusa?

♦ Czy powinniśmy się z kimś przyjaźnić tylko po to, by zaprosić go do Kościoła?

♦ Czy łatwo było Ismaelowi i jego rodzinie opuścić ich dom i udać się na pustynię?

środa, 13 października 2010

018 | 1 Nefi 7 | Nowe zadanie

Znowu z powrotem do Jerozolimy?

Nefi ledwo uszedł z życiem po ostatniej wizycie w Jerozolimie. Jednak zdobył pisma święte i powrócił do namiotu swoich rodziców. Pewnie pomyślał: "No to mamy już wszystko, co potrzebne. Jesteśmy gotowi do wędrówki do ziemi obiecanej." Jednak jego tata powiedział mu, że ma dla niego nowe zadanie do wykonania.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Synowie Lehiego nie powinni pozostać singlami

Singiel to inaczej kawaler (a w przypadku kobiety to panna), czyli ktoś, kto jeszcze się nie ożenił (albo nie wyszedł za mąż.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 7, werset 1


♦ Dlaczego Jezus chciał, by Nefi i jego bracia ożenili się?

Kiedyś i Ty poznasz i zakochasz się w kimś. Prawdopodobnie Pan już teraz przygotowuje dla Ciebie kogoś, z kim będziesz chciał się pobrać. Najlepszym miejscem na zawarcie ślubu jest oczywiście Świątynia. Tylko tam można zawrzeć ślub na wieczność.

Głównym celem małżeństwa jest pomoc naszemu Ojcu w Niebie w przyprowadzeniu jego dzieci na ziemię. Czy to nie fajnie pomyśleć, że Twoje dzieci żyją teraz w niebie i czekają aż Ty i twoja żona (a jeżeli jesteś dziewczynką, to Ty i twój mąż) będziecie gotowi na założenie rodziny?

Szczęście jakim się cieszy nasz Ojciec w Niebie pochodzi z jego rodziny. Nic więc dziwnego, że chce, byśmy i my osiągnęli to samo szczęście. Dlatego też Bóg chciał, by Laman, Lemuel, Sam i Nefi założyli rodziny.


Przyprowadźcie Ismaela i jego rodzinę

Mało wiemy o stosunkach między Lehim a Ismaelem. Może to był jego przyjaciel z którym się widywał na spotkaniach w kościele? A może po prostu jego sąsiad, albo kolega ze szkoły? W każdym razie Ismael i jego żona mieli dzieci. Oprócz synów mieli także córki, z którymi synowie Lehiego mogli się pobrać.

→ przeczytaj wersety 2 i 3


♦ Jak byś się czuł, gdyby Twój przywódca kościelny znowu poprosił Cię o powrót do Jerozolimy?


Często bywa tak, że kiedy Pan odwołuje nas z jednego powołania w Kościele, natychmiast otrzymujemy następne. Ktoś może zapytać: Dlaczego Pan nie mógł wcześniej powiedzieć synom Lehiego by poszli do Jerozolimy po płyty i przy okazji odwiedzili rodzinę Ismaela? Czasami nie do końca rozumiemy dlaczego Pan wymaga od nas pewnych rzeczy. Musimy jednak pamiętać, że On wie wszystko najlepiej. I On daje nam zadania nie dlatego, że sam nie może ich wykonać, ale dlatego, że kiedy wykonujemy coś trudnego bez narzekania, to w tym czasie budujemy nasz charakter i stajemy się bardziej podobni do Jezusa.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego Bóg chce, byś założył kiedyś swoją rodzinę?

♦ Jaki jest główny cel małżeństwa?

♦ Czy zawsze musimy od razu rozumieć dlaczego Pan wymaga od nas pewnych rzeczy?

♦ Dlaczego Pan daje nam zadania, czasem nawet trudne do wykonania?

środa, 6 października 2010

017 | 1 Nefi 6 | W jakim celu prorocy pisali Księgę Mormona

Nefi nie był pisarzem, ale prorokiem

Nefi przyniósł do namiotu rodziców mosiężne płyty. Mogę sobie wyobrazić, że przez następne kilka dni nie wychodził z namiotu, tylko czytał, czytał i czytał. Nefi bardzo lubił czytać pisma święte. Tak bardzo, że Bóg wylał na niego ducha proroctwa. Kiedy ktoś otrzymuje ducha proroctwa, to wiele ze słów, jakie wypowiada, lub pisze są pismami świętymi. Dzisiaj poczytamy słowa Nefiego, który pisze dlaczego prorocy pisali pisma święte.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Lehi i jego rodzina to potomkowie Józefa

Pamiętasz historię o Józefie, któremu bracia tak zazdrościli, że sprzedali go wędrownym kupcom? Potem mieszkał w Egipcie i wolał trafić na długie lata do więzienia niż popełnić grzech. Wreszcie stał się najbardziej zaufanym sługą faraona, dzięki czemu uratował swoją rodzinę od śmierci głodowej.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 6, wersety 1 i 2

W pismach świętych czytamy o wielu prorokach. Kiedy oglądamy ilustracje, to prawie każdy z nich ma siwą brodę (szczególnie wtedy, gdy wiemy, że był ojcem). Nic więc dziwnego, że w końcu może nam się pomylić Lehi z Mojżesze, albo Abraham z Izraelem.

Pomyślałem więc, że zanim poczytamy o przodkach Lehiego, zapoznajmy się z jego drzewem genealogicznym. Albo jeszcze lepiej - zapoznajmy się z naszym drzewem genealogicznym!

(Jeżeli nie nazywasz się "Pawlik" to nic. Po prostu zastąp ostatnie dwa zdjęcia, te na samym dole swoim, bo prawie wszyscy członkowie Kościoła są potomkami Józefa i jego pierwszego syna Efraima.)

To oczywiście bardzo uproszczone drzewo genealogiczne. Czy nie wygląda trochę jak taka wisząca roślina? Pewnie widziałeś nie raz takie rośliny, które rosną na murze.

Dlaczego dla Nefiego miało to tak wielkie znaczenie, że był on potomkiem (czyli pra, pra, pra,.... wnukiem) Józefa z Egiptu? Może dlatego, że ten wspaniały przodek (czyli pra, pra, pra,....dziadek) otrzymał pewne obietnice od Boga, które miały się wypełnić w przyszłości.

Pewnie wiesz, że tatą Józefa z Egiptu był prorok o imieniu Jakub (potem Bóg go nazwał Izrael). Kiedy Jakub był już starym człowiekiem i wiedział, że niedługo umrze, zawołał swoich synów do pokoju i oni po kolei podchodzili do niego, a on kładł swoje dłonie na ich głowach i błogosławił ich. Prorokował także o tym, co się stanie w ich życiu a także w życiu ich rodzin.

Kiedy była kolej na Józefa, Jakub powiedział:

Józef - płodna latorośl, płodna latorośl nad źródłem, której gałązki rozrastają się ponad murem.

Czasami prorocy używają poetyckiego języka, kiedy prorokują o tym, co się wydarzy w przyszłości. W tym wypadku prorok Jakub porównał potomków Józefa do latorośli, czyli rośliny, która rośnie nad źródłem. Taka roślina, która rośnie nad źródłem zawsze ma pod dostatkiem wody. Jest więc bardzo błogosławiona. W tym wypadku Jakub mówi, że ta roślina umieszczona była przy murze i rosnąc wspinała się po tym murze aż go przerosła i przedostała się na drugą stronę.

Ciekawe, czy potrafiłbyś narysować taką roślinę.

Z tego proroctwa Nefi mógł rozumieć, że potomkowie Józefa z Egiptu będą bardzo błogosławieni przez Pana. Przedostaną się też na drugą stronę jakiejś wielkiej przeszkody (symbolizowanej przez mur). Ciekawe, czy Nefi od razu zdał sobie z tego sprawę, czy dopiero wtedy, kiedy dopłynął do kontynentu amerykańskiego, że to on i jego rodzina wypełnią to proroctwo. Przecież to oni przedostali się przez ocean do nowej ziemi obiecanej.

♦ Dlaczego warto znać obietnice dane naszym przodkom?

Nefi ma tylko jeden cel

→ przeczytaj wersety od 3 do 6

Czy Nefi chciał napisać książkę, która będzie bardzo interesująca, albo która dokładnie opisze całą historię jego rodziny?

Z tych wersetów dowiedzieliśmy się, że Nefi kierował się tylko jednym celem:

Albowiem moim jedynym celem jest przekonanie ludzi, aby przystąpili do Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, i zostali zbawieni.

Jak nazywa się ten Bóg, który objawiał się i dawał wskazówki i przykazania Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi? To oczywiście Jehowa, czyli nikt inny jak Jezus.

♦ Jak myślisz, dlaczego Nefi tak bardzo chciał, byśmy przystąpili do Jezusa?

Czy to nie wspaniale, że kiedykolwiek ktoś się nawraca i otrzymuje świadectwo o Jezusie Chrystusie, natychmiast pragnie o tym mówić innym? Niektórzy nawet wyjeżdżają na dwuletnią misję!


Nefi nie pisał tego, co miłe jest światu

Z wersetu piątego dowiadujemy się, że przynajmniej niektóre rzeczy jakie Nefi pisał na złotych płytach były niemiłe światu. Świat to inaczej ludzie, którzy nie chcą przestrzegać przykazań. Czy myślisz, że tacy ludzi chętnie czytają Księgę Mormona, która na każdej stronie przypomina im, że powinni uczyć się o Jezusie i przestrzegać jego przykazań? Oczywiście, że nie. Oni wolą udawać, że Księga Mormona nie jest ważna, bo wtedy może uda im się zapomnieć o tym, że robią niektóre rzeczy, których nie powinni robić.

Nefi pisał rzeczy, które są miłe Bogu, oraz ludziom "którzy nie należą do świata". Człowiek, który nie należy do świata to nie koniecznie człowiek doskonały, który nie popełnia żadnych błędów. Ale taki człowiek chce się nauczyć postępować tak jak postępował Nefi, Józef i inni prorocy. Często w Biblii nazywa się takich ludzi "świętymi". Święty to inaczej członek Kościoła Jezusa Chrystusa. Ale oczywiście nie mówimy nikomu, że jesteśmy świętymi, bo inni ludzie używają tego słowa w innym znaczeniu. Dla nich święty to człowiek doskonały. A my przecież nie jesteśmy doskonali, prawda?

♦ Kto lubi czytać Księgę Mormona?

Oczywiście są takie dni, kiedy nam się nie chce czytać pism świętych. To nie znaczy, że jesteśmy źli. Ale w takich chwilach warto pokazać Bogu, że go bardzo kochamy i mimo, że nam się nie chce, otworzyć Księgę Mormona i poczytać w niej. Często tak jest, że nasze nastawienie się zmienia i czujemy się dobrze w sercu, bo udało się nam pokonać pokusę.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego dla Nefiego było ważne, że jest potomkiem Józefa z Egiptu?


♦ Co myślisz o tym, że jesteś spokrewniony nie tylko z Józefem z Egiptu, Lehim i Nefim, czy Józefem Smithem, ale także z Jezusem?

♦ Dlaczego Nefi chce, byś przystąpił do Jezusa (napisał nawet specjalnie książkę)?

♦ Co to znaczy "należeć do świata"?

♦ Dla jakiego człowieka czytanie Księgi Mormona jest miłym zajęciem?

niedziela, 3 października 2010

016 | 1 Nefi 5 | Radość i wdzięczność Sarii i Lehiego

Po każdych problemach przychodzi czas radości

Saria i Lehi mieli dobry powód by się martwić, a nawet powątpiewać w obietnice Pana. Ich synowie mieli już dawno wrócić z płytami Labana ale śladu po nich nie było. Na szczęście w końcu pojawili się w namiocie na pustyni i przynieśli upragnione pisma święte spisane na metalowych płytach.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Wiara w Boga wzrasta gdy mu służymy

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 5, wersety 7 i 8


♦ Dlaczego Saria powiedziała, że teraz wie z całą pewnością, że to co mówił Lehi o konieczności życia na pustyni rzeczywiście było przykazane przez Pana?

Czasami doświadczamy w życiu trudne chwile. Wtedy warto jest pamiętać, że to mogą być próby, które pokażą nie tylko naszemu Ojcu w Niebie, ale też nam samym jakimi jesteśmy ludźmi. Czy szybko zwątpimy? Czy zaczniemy odczuwać gniew, że spotykają nas trudności mimo, że staramy się przecież przestrzegać przykazań?

Warto też pamiętać, że problemy i kłopoty sprawiają, że stajemy się silniejsi i mądrzejsi. To tak jak z drzewami. Czy wiedziałeś, że te drzewa, które rosną w miejscach gdzie często wieje silny wiatr są silniejsze od drzew, które rosną w spokojnych dolinach? Jak mówią Amerykanie: "Co Cię nie zabije to Cię wzmocni."

Okazywanie Bogu wdzięczności

→ przeczytaj werset 9

Lehi i Saria zawsze pamiętali, że błogosławieństwa, które je spotykały zawsze pochodziły od Pana. My też powinniśmy zawsze dziękować Bogu za wszystkie dobre rzeczy, jakie nas spotykają.

Co zawierały mosiężne płyty?

Lehi i Saria przywitali się ze swoimi synami. Pewnie ich wszystkich porządnie uściskali i wycałowali. Potem uklęknęli i podziękowali Bogu za to, że ocalił życie ich dzieci. Złożyli mu też ofiary według prawa jakie obowiązywało wtedy w Kościele. Teraz nadszedł czas na otwarcie prezentu!

→ przeczytaj wersety od 10 do 19


♦ Co zawierały mosiężne płyty?

Czy wiesz, że wiele z tych zapisków zawartych na mosiężnych płytach masz u siebie w domu? Są to początkowe rozdziały Biblii, a dokładniej Starego Testamentu. W Starym Testamencie możemy czytać o stworzeniu świata, o tym co wydarzyło się w ogrodzie na wschód od Edenu w którym mieszkali Adam i Ewa, a także historia naszych praojców aż do czasów w których żył Lehi.

Przykazania Pana

→ przeczytaj wersety 20-22


♦ Dlaczego księgi Starego Testamentu były tak cenne, że aby je zdobyć synowie Lehiego prawie stracili życie?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego wiara Sarii się wzmocniła?

♦ Dlaczego Saria i Lehi dzękowali Bogu i złożyli mu ofiary?

♦ Dlaczego treść mosiężnych płyt była taka cenna dla rodziny Lehiego?

poniedziałek, 27 września 2010

015 | 1 Nefi 5 | Czy ludzie z ogromną wiarą nigdy nie wątpią?

Nawet najlepsi czasem miewają zły dzień

Nefi, Laman, Lemuel, Sam i ich nowy przyjaciel Zoram wracają na pustynię do miejsca, gdzie w namiocie czekają na nich ich rodzice. Ponieważ nie było ich kilka dni, możesz sobie wyobrazić jak bardzo się martwili o swoich synów

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Rozpacz Sarii

Saria była wspaniałą osobą. Wspieranie swojego męża w jego powołaniu było dla niej niełatwe. Ile żon zgodziłoby się na porzucenie swojego dużego domu i zamieszkanie w namiocie?! Saria się na to zgodziła, bo wiedziała, że jej mąż, Lehi był prawym człowiekiem. Wierzyła też, że to Bóg im nakazał wyprowadzić się z Jerozolimy na pustynię.

Jednak pomimo jej wspaniałego charakteru, Saria nie była doskonała. Jak każdy człowiek, ona także miała swoją chwilę zwątpienia. Poczytajmy o tym.

→ przeczytaj Pierwszą Księgę Nefiego, rozdział piąty, wersety od pierwszego do trzeciego


♦ Dlaczego Saria narzekała na Lehiego?

Jednak jej narzekanie różniło się od szemrania Lamana i Lemuela. Po pierwsze, narzekanie nie było w ogóle w jej stylu. Po prostu próba jaką przechodziła była bardzo trudna. Saria miała powody, by myśleć, że jej synowie zostali zabici. Która mama by nie płakała w takiej sytuacji, prawda?

Po drugie, Saria nie zmawiała się za plecami męża, krytykując go i namawiając innych, by mu nie wierzyli. A tak właśnie robili Laman i Lemuel. Sarii było bardzo ciężko, więc poszła do męża, rozpłakała się i zwyczajnie się wyżaliła. To, co zrobiła nie było czymś złym, ale po prostu ludzkim.

Świadectwo Lehiego

Lehi nie kłócił się z Sarią, tylko ją uspokajał, składając świadectwo o prawdziwości objawień, które otrzymał.

→ przeczytaj wersety 4-6

Jak myślisz, czy Saria byłaby pocieszona, gdyby Lehi jej powiedział, że nie ma wiary i grzeszy wątpiąc w proroctwa Pana? Zamiast tego Lehi z miłością ją uspokajał.

Czasami nasi bliscy i znajomi miewają chwile słabości. Czy powinniśmy im mówić, że robią coś złego? A może lepiej spróbować zrozumieć ich rozpacz i okazać im trochę miłości?

♦ Lehi nie doszli jeszcze do ziemi obiecanej. Jego synowie nie powrócili nawet jeszcze z Jerozolimy. Dlaczego więc w wersecie piątym Lehi zachowuje się jakby już wiedział, że jego synowie ocaleli i jakby otrzymał już ziemię obiecaną?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Czy Saria była podobna do Lamana, ponieważ narzekała na Lehiego?

♦ Czy są ludzie na świecie, którzy zawsze reagują w sposób doskonały?

♦ Skąd Lehi miał pewność o rzeczach, które się jeszcze nie wydarzyły?

niedziela, 26 września 2010

014 | 1 Nefi 4 | Nefi zdobywa mosiężne płyty

Nefi zdobywa dwa skarby: pisma święte i nowego przyjaciela

Pan wydał Labana w ręce Nefiego. Teraz jednak trzeba zdobyć mosiężne płyty. To nie takie łatwe, bo znajdują się w domu Labana.

W rozdziale pierwszym przeczytaliśmy te piękne słowa:

...troskliwe miłosierdzie Pana roztacza się nad wszystkimi, których wybrał ze względu na ich wiarę, że czyni ich silnymi i zdolnymi do wyratowania się. (1 Nefi 1:20)
Lehi i jego rodzina nie byli jedynymi ludźmi w Jerozolimie, którzy byli prawi i mieli wiarę. Przeczytamy dzisiaj o tym jak Pan wyratował jeszcze jedną taką osobę. To bardzo fascynująca historia!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Nefi poznaje Zorama

Poznajmy Zorama. Był on sługą Labana. Laban wiedział, że Zoram był prawym człowiekiem i można mu zaufać, dlatego powierzył mu pieczę nad swoim skarbcem. Mogę sobie wyobrazić jak trudno czasami musiało być Zoramowi, mając tak nieprawego pracodawcę jakim był Laban.

Przeczytajmy teraz o tym jak Nefi poznał Zorama. Nic wtedy na to nie wskazywało, ale dalej w Księdze Mormona przeczytamy, że tych dwóch bardzo się ze sobą zaprzyjaźnili. Prorok Lehi powiedział raz nawet, że ich przyjaźń będzie trwać przez całą wieczność.

→ przeczytaj 1 Nefi 4:19-27


♦ Dlaczego Zoram pozwolił Nefiemu zabrać mosiężne płyty?

Zoram dołącza do synów Lehiego

Jak myślisz, jak zareagują bracia Nefiego, kiedy do ich kryjówki zbliży się ktoś ubrany dokładnie jak Laban? I do tego przyprowadzi ze sobą swojego sługę!

→ przeczytaj wersety 28-36

♦ Dlaczego Nefi obawiał się, że Zoram wróci do Jerozolimy i opowie o nim ludziom?

♦ Dlaczego słowa Nefiego dodaly przestraszonemu Zoramowi odwagi?

Przysięga Zorama


A teraz przeczytajmy moje ulubione wersety w tym rozdziale. Szczególnie werset 37!

→ przeczytaj wersety 37 i 38

Zoram przysiągł, że nie powróci już do Jerozolimy, ale dołączy do grupy Lehiego i pozostanie z nimi na zawsze. Jak tylko to zrobił, Nefi puścił Zorama i nie miał już obaw, że ucieknie. Czyż to nie zastanawiające?! Przecież mógł skorzystać z nieuwagi braci Nefiego i szybko pobiec do Jerozolimy! Mimo to, Nefi wcale się już o to nie obawiał.

♦ Skąd Nefi wiedział, że Zoram zostanie z nimi?

Żyjemy w czasach, w których nie przywiązuje się dużej wagi do danego słowa. Kiedy ktoś coś obieca a potem złamie obietnice to traktuje się to z pobłażaniem. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale to naprawdę bardzo smutne. A przecież Jezus nauczał, że kiedy mówimy "tak" to powinno to oznaczać nic innego jak właśnie "tak". Tak samo "nie" to znaczy "nie", a nie "może nie", albo "nie, chyba, że coś wyskoczy".

Jezus rozumiał, że przysięga to rzecz święta, dlatego przykazał, że nie powinniśmy składać przysiąg. Zresztą wystarczy, że damy słowo, prawda?

W dawnych czasach składanie przysięgi było czymś świętym. Nawet ludzie, którzy popełniali inne grzechy dotrzymywali słowa. Dlatego kiedy Nefi usłyszał z ust Zorama, że pozostanie z nimi, wiedział, że nie ma takiej możliwości, by Zoram próbował uciekać. Wyobraź sobie jak by to było gdyby wszyscy dzisiaj dotrzymywali słowa!

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego kiedy Zoram rozmawiał z Nefim to myślał, że rozmawia z Labanem?

♦ W jaki sposób spotkanie Zorama z Nefim stało się dla niego wielkim błogosławieństwem?

♦ Pewnie mieszkańcy Jerozolimy myśleli, że to Zoram zamordował swojego szefa i ukradł mosiężne płyty, po tym jak znaleźli ciało Labana i odkryli, że Zoram zniknął. Wszystko na to wskazywało! Czy powinniśmy osądzać ludzi, dopóki nie dowiemy się dokładnie co się stało?

czwartek, 23 września 2010

013 | 1 Nefi 4 | potężny Laban nie ma szans

Pan wydaje Labana w ręce Nefiego

Wczoraj czytaliśmy o tym, jak Nefi, natchniony przykładem starożytnego proroka Mojżesza, postanowił się nie poddawać i zdobyć płyty Labana.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Być może zastanawiasz się, jakim prawem Nefi i jego bracia chcieli odebrać księgę, która należała do Labana. Nie wiemy dokładnie jak to było z tą księgą spisaną na mosiężnych płytach. Nie wiemy na przykład jak trafiła w ręce Labana. Ale nawet jeżeli w sposób uczciwy, to pamiętaj, że w rozdziale trzecim czytaliśmy o tym, że Nefi i jego bracia zapłacili już za te pisma święte. I to nie mało! W 1 Nefi 3:24 czytamy, że mosiężne płyty kosztowały ich "złoto, srebro i wszystkie nasze drogocenne rzeczy". A więc ta księga nie należała już do Labana bo kupili ją Nefi z braćmi.

Jak to jest gdy prowadzi nas Duch Święty?

→ przeczytaj 1 Nefi 4:4-6 (a więc rozdział 4, wersety 4, 5 i 6)

Czasami, kiedy wykonujemy nasze obowiązki w Kościele (i nie tylko w Kościele) to nie zupełnie wiemy co robić. Zawsze, kiedy chcemy czegoś dokonać, to dobrze jest mieć jakiś plan. Ale nie zawsze jest to możliwe. Czasami nie wiemy przed czasem co mamy uczynić.

Jeśli jednak robimy coś dobrego, a szczególnie kiedy służymy Bogu, to nie warto się długo zastanawiać. Nefi też nie wiedział co go spotka za murami Jerozolimy. Wiedział tylko, że Pan wysłał go by zdobył kroniki Labana. Szedł więc w stronę miasta i wysłuchiwał jak jego bracia, pukając się w czoło przekonywali go, by nigdzie się nie wybierał, bo przecież nikt nie jest w stanie niczego odebrać od potężnego Labana. Nefi jednak znał swoich braci nie od dzisiaj. Wiedział, że oni nie rozumieją co to znaczy działać z wiarą w Boga.



→ przeczytaj teraz pierwsze 2 słowa wersetu 7


♦ Co zrobił Nefi, mimo, że nie miał pojęcia co go czeka?

W moim egzemplarzu Księgi Mormona podkreśliłem sobie werset 6 i te dwa pierwsze słowa wersetu 7 tym samym kolorem. Te słowa i w ogóle przykład Nefiego bardzo mi pomagają, kiedy powinienem zrobić coś, co wydaje mi się trudne. Na przykład, szczególnie kiedyś, miałem dużą tremę kiedy wygłaszałem przemówienie w Kościele. Najlepiej w takich sytuacjach dobrze się przygotować i kilka razy wygłosić przygotowane przemówienie dla siebie samego. Np. w swojej sypialni. Jednak nigdy nie wiadomo jak to będzie, kiedy zobaczymy, że wielu ludzi nas słucha, prawda? Może się będą uśmiechać? A może zmarszczą powieki jakby nie rozumieli co do nich mówię? A może wszystko mi się pokręci? A może głos mi będzie drżał?

Co by zrobił Nefi w takiej sytuacji? Pewnie by pomyślał: "Nie wiem jak to będzie, jednak zrobię to, bo kiedy Pan daje mi przykazanie to umożliwia wykonanie go."


Bóg wydaje Labana w ręce Nefiego

Okazało się, że wszytko co Nefi musiał zrobić było właśnie pójść. Wcale nie musiał walczyć z pięćdziesięcioma strażnikami domu Labana, by się dostać do środka. Nie musiał nawet szukać Labana. Pan się już nim zajął. A właściwie Laban sam się podłożył. Niczego się nie spodziewając poszedł z kolegami do baru i ponieważ nie przestrzegał słów proroków zapisanych na mosiężnych płytach, pił alkohol. Nawet tak dużo, że kiedy Nefi szedł ulicą, Laban upadł na chodnik i zasnął.

→ przeczytaj wersety 7-9

Niesamowita historia, nie?! Pomyśl jaką szansę zmarnowałby Nefi gdyby, jak jego bracia nie ufał Panu i czekałby na pustyni aż Laban sam mu przyniesie płyty. Na pewno by się nie doczekał!

Kiedyś jeden z proroków porównał postępowanie z wiarą do chodzenia w ciemności. Czasami Pan wymaga, byśmy uczynili krok w ciemność, choć nie wiemy co nas dalej czeka. Wkrótce jednak okazuje się, że znajdujemy pod stopą grunt i nagle wszystko się rozjaśnia. Pamiętajmy: z Bogiem WSZYSTKO jest możliwe. Ale te wielkie rzeczy spełniają się tylko wtedy, gdy mamy wiarę.

Duch Święty nakazuje Nefiemu zabić Labana

Przyznam się, że wersety, które zaraz przeczytamy były dla mnie chyba najtrudniejszymi do zrozumienia wersetami w pismach świętych. Nefi opisuje w nich o bardzo nietypowym doświadczeniu. Otrzymał on od Ducha Świętego bardzo nietypowe przykazanie. Przykazanie, które Bóg dał jemu tylko raz w życiu. W pismach świętych czytamy o kilku innych prorokach, którzy otrzymali podobne przykazanie. Zdarza się to jednak baaaardzo rzadko. Prawie nigdy.

→ przeczytaj wersety 10-18

Tak, Duch nakazał Nefiemu by zabił Labana. Trochę dziwne, nie?

♦ Czy Nefi chętnie zabił Labana?

Z pewnością było to zadanie, którego Nefi nie wykonał z przyjemnością. Nefi nie był złym człowiekiem. Nie lubił krzywdzić, nawet swoich wrogów.

Bóg zdawał sobie sprawę, że to zadanie było bardzo trudne do wykonania. Dlatego nie gniewał się na Nefiego, że nie chce tego zrobić. Zamiast tego Bóg wytłumaczył Nefiemu jakie były powody, by zabić Labana.

Oto dlaczego zabicie Labana było właściwą rzeczą:

  1. Pan wydał Labana w ręce Nefiego. Bóg dał Labanowi życie i tylko Bóg miał prawo mu je odebrać.
  2. Laban chciał zabić Nefiego. Próba morderstwa w tamtych czasach karana była śmiercią.
  3. Laban otrzymał od Pana przykazanie by oddał kroniki Nefiemu. Jednak tego nie zrobił.
  4. Laban okradł Nefiego i jego braci. Za kradzież także w tamtych czasach karano śmiercią.
  5. Czasami Pan odbiera niegodziwym życie, by jego plany mogły się wypełnić.
  6. Gdyby Laban nie zginął, potomkowie Lehiego nie mieliby pism świętych. Nie przestrzegaliby przykazań i byliby nieszczęśliwi.
Laban więc został zabity. Na szczęście nie musimy się obawiać, że Bóg może nam kiedyś dać tak samo trudne zadanie. Jeszcze raz podkreślam, że takie nakazy były dane przez Boga tylko kilka razy w całej historii świata. A więc zawsze pamiętajmy, że obowiązuje nas przykazanie: nie zabijaj.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Jak dużo warte są pisma święte?

♦ Jak zachował się Nefi, kiedy nie miał pojęcia jak zdobyć mosiężne płyty?

♦ Czy, kiedy prezydent gminy poprosi Cię o przemówienie, to powiesz mu: "Nie mogę, bo nie umiem."?

♦ Dlaczego Nefi "wzdragał się" i "pragnął" by nie wypełnić przykazania od Boga?

♦ Co by się stało, gdyby Laban nie zginął?

środa, 22 września 2010

012 | 1 Nefi 4 | ślepa czy prawdziwa wiara

Czytanie pism wzmacnia naszą wiarę w Boga

Fajnie, że dzisiaj też chcesz poczytać w Księdze Mormona. Czy to nie fajnie, że codziennie możemy się z niej czegoś nauczyć?!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

czy Nefi miał ślepą wiarę?

Nie raz pewnie spotkasz w swoim życiu osobę, która Ci powie, że nie warto wierzyć w Boga. Tacy ludzie nie koniecznie są źli, ale po prostu nie rozumieją co to znaczy wierzyć w Boga. Oni myślą, że wierzyć w Boga to znaczy myśleć, że istnieje, mimo, że go nie widać. Ale to nie jest wiara, ale tak zwana "ślepa wiara". Kiedy ktoś wierzy w coś tylko dlatego, że na przykład wszyscy dookoła tak myślą, a nie dlatego, że czuje w sercu, że to prawda, to tak na prawdę on nie wierzy, tylko "ślepo wierzy".

Prorok Józef Smith nauczał, że aby mieć wiarę w Boga trzeba najpierw wiedzieć, że istnieje i trzeba także wiedzieć jaki On jest. Niektórzy prorocy widzieli Boga, ale nie musimy Go widzieć, by wiedzieć, że istnieje. Może nam to objawić Duch Święty. Wypełniając jego przykazania widzimy jak bardzo nas za to błogosławi. W ten sposób nasza wiara wzrasta. Kiedy przepraszamy go za złe uczynki, które zrobiliśmy to czasami możemy czuć, że On nam je wybaczył. Mamy wtedy uczucie, że jesteśmy czyści. To też wzmacnia naszą wiarę w Boga.

Warto też wiedzieć jaki jest nasz Ojciec w Niebie. Czy wiecie, że przez wiele wieków ludzie myśleli, że jeżeli mały niemowlak zachorował i umarł nie mając możliwości przyjęcia chrztu, to Bóg nie zabierał go do nieba? Przecież to bardzo nie fair, bo małe dziecko jest niewinne. Dzięki Księdze Mormona wiemy jednak, że Bóg taki nie jest. Bóg jest sprawiedliwy, miłosierny i wszechmocny. Ponieważ jest doskonały, możemy spokojnie w niego wierzyć.

→ przeczytaj 1 Księga Nefiego, rozdział 4, werset 1


♦ Dlaczego Nefi nie bał się Labana, mimo, że Laban miał swoją armię?

Kiedyś pewien apostoł, który miał na imię Paweł i też miał ogromną wiarę, powiedział: "Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?". To znaczy, że skoro wiemy, że Bóg jest w stanie dokonać wszystkiego, nawet rzeczy, które wydają się niemożliwe i wiemy, że jesteśmy po jego stronie, to właściwie nie musimy się obawiać niczego i nikogo.
David miał odwagę, bo wierzył w Boga

Czy nie warto więc wierzyć w Boga? Kiedy w niego wierzymy to jesteśmy odważniejsi i możemy dokonać wielkich rzeczy. Pewnie pamiętacie młodego Dawida, który wierzył w Boga i dzięki temu nie bał się stanąć do walki z olbrzymim Goliatem. Nefi był podobny do Dawida, bo Laban, ze swoją armią był jeszcze bardziej potężny od Goliata.

Nefi nie wierzył ślepo, ale wierzył, bo miał świadectwo od Ducha Świętego.

Nefi też miał swoich bohaterów z pism świętych

Nefi jest niewątpliwie moim bohaterem. Kiedy czytam o tym, jaki był i co robił to chcę być taki jak on. Ale i on był kiedyś niedoskonałym chłopakiem, który, tak jak my, czytał pisma święte. Miał też swoich bohaterów.

→ przeczytaj wersety od 2 do 3


♦ Jak miał na imię prorok, który był bohaterem Nefiego?
Prorok Mojżesz był dla Nefiego wzorem do naśladowania

Czy wiesz kim był Mojżesz? Możemy o nim czytać w Biblii. Nasi przodkowie, Izraelici byli wtedy niewolnikami Egipcjan. Musieli ciężko pracować, a mimo tego nie dostawali dużo jedzenia. Wtedy Jezus powołał Mojżesza, by był ich prorokiem. Mojżesz wyprowadził członków Kościoła z Egiptu, mimo, że wydawało się, że to było nie możliwe do wykonania. Jednak z Bogiem wszystko jest możliwe!


Nefi znał tę historię, bo pilnie czytał pisma święte. Nic więc dziwnego, że chciał także, by jego dzieci w przyszłości też mogły badać pisma święte. Dlatego właśnie wytrwale znosił przykrości ze strony swoich braci i nie chciał wrócić do namiotu Lehiego bez mosiężnych płyt.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Czym różni się "ślepa wiara" od prawdziwej wiary?

♦ Dlaczego możemy całkowicie ufać Bogu?

♦ Dlaczego ludzie, którzy wierzą w Boga mają więcej odwagi?

♦ Skąd wiemy, że Nefi czytał pisma święte?

wtorek, 21 września 2010

011 | 1 Nefi 3 | druga próba zdobycia mosiężnych płyt

Nefi i bracia znowu próbują zdobyć mosiężne płyty

Na ostatniej lekcji czytaliśmy o tym jak Laban odmówił oddania mosiężnych płyt. Laman i Lemuel nie mieli wiary, więc się szybko zniechęcili. Ale Nefi przekonał ich, żeby spróbowali jeszcze raz.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

wizyta u Labana

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 3, wersety 22-27


♦ W jaki sposób Nefi i jego bracia chcieli przekonać Labana, by przekazał im mosiężną księgę?

♦ Co stało się z drogocennymi rzeczami za które Nefi i bracia chcieli kupić mosiężne płyty?

Co robią cieniasy gdy im się coś nie układa?

→ przeczytaj werset 28

Czy spotkałeś kiedyś kogoś, kto lubi dokuczać, a nawet bić innych? Czy zastanawiałeś się dlaczego tacy ludzie lubią krzywdzić innych?

♦ Dlaczego Laman rozgniewał się na Nefiego?

Czy to nie ciekawe, że Laman koniecznie chciał kogoś skrzywdzić, tylko dlatego, że mu się coś nie udało? Nefi przecież nie był winny. A mimo to Laman wziął do ręki kij i zaczął mocno bić Nefiego.

wizyta anioła

→ przeczytaj wersety 29-31

♦ Kto obronił Nefiego, gdy jego bracia bili go kijem?

♦ Czy po wizycie anioła Laman i Lemuel się nawrócili?

Jeżeli ktoś chce być niedobry to nawet gdyby mu się ukazał anioł to nie za wiele pomoże. Po odejściu anioła Laman i Lemuel znowu zaczęli szemrać. Ich serca były twarde i byli dumni. Dlatego ciągle byli nieszczęśliwi.

Jutro Nefi znowu spróbuje zdobyć mosiężne płyty. Ciekawe czy mu się uda?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Co się stało ze złotem i srebrem, za które Nefi chciał kupić mosiężne płyty?

♦ Jak myślisz, dlaczego Laman i Lemuel tak się rozzłościli na Nefiego?

♦ Czy gdyby aniołowie ukazali się ludziom na całym świecie to wszyscy przestaliby grzeszyć?

niedziela, 19 września 2010

010 | 1 Nefi 3 | nie zawsze się wszystko udaje

Nie poddawaj się!

W Jerozolimie mieszkał pewien bogaty człowiek o imieniu Laban. Był on dalekim krewnym Lehiego. W swojej prywatnej bibliotece miał pewną bardzo cenną księgę. Była ona zrobiona z metalu, który nazywa się mosiądz. Jezus nakazał Lehiemu we śnie, by wysłał swoich synów z powrotem do Jerozolimy i zdobyli tę księgę.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Czy w dawnych czasach pisano na metalu?

Kiedy Prorok Józef Smith opublikował Księgę Mormona, to niektórzy ludzie wyśmiewali się z niego. Nikt wtedy nie słyszał o starożytnych książkach zapisanych na płytach z metalu.

Od tamtej pory archeolodzy odnaleźli wiele takich starożytnych zapisków. Oto przykład dwóch takich stron z bardzo starej księgi. Zrobiłem to zdjęcie na wystawie w bibliotece na BYU. Możesz sobie wyobrazić jak bardzo byłem podekscytowany kiedy dotykałem tego drogocennego eksponatu.

Ponieważ naukowcy w naszych czasach już wiedzą, że rzeczywiście niektórzy z naszych przodków pisali na metalowych płytach, nikt się już nie śmieje z Józefa Smitha z powodu tych płyt. Każdy kto szydzi z proroków wcześniej czy później będzie się bardzo wstydził ze swojej niewłaściwej postawy.

Wróćmy jednak do rodziny Lehiego.

Po co komu nosić po pustyni ciężkie, metalowe płyty?

Czy wiesz, dlaczego te mosiężne płyty były takie cenne? Nie, nie dlatego, że mosiądz to drogi metal i można by je było sprzedać na Allegro!

Przeczytaj co powiedział Nefi do swoich braci, gdy wyjaśniał dlaczego te płyty są tak bardzo ważne:

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 3, wersety 19 i 20

Z wersetu 19go dowiadujemy się, że jednym z powodów było zachowanie języka. To znaczy, że Bóg chciał, by dzieci, wnuki i prawnuki Lehiego nie zmieniali języka. Nie chciał, by zapominali słów, bo chciał by rozumieli znaczenie pism świętych, kiedy je czytają.

Ta sprawa ze zmieniającym się językiem to ciekawa sprawa, nie? Wiesz, że gdybyśmy nie czytali książek, to nasz język stopniowo ale szybko by się zmieniał? Nawet teraz trochę się zmienia, mimo, że czytamy książki. Na przykład, kiedy Twój pradziadek przyniósł do szkoły małego, drewnianego konia to chłopaki wykrzyknęli: "Klawo!". Natomiast, gdy Twój dziadek pochwalił się małym modelem Forda, to usłyszał: "Ale git!". Kiedy ja pokazałem raz w szkole super resoraka (to taki mały samochodzik, który prawie się mieścił w pudełku do zapałek), to chłopaki mówili: "Ty, nie chwal się tak!"... Zresztą nie ważne.

A co byś teraz powiedział, gdybyś zobaczył fajną, zdalnie sterowaną brykę? Na pewno nie "klawo". Ale ponieważ czytasz lektury szkolne, na pewno zawsze będziesz pamiętał, że "klawo" to to samo co "cool".

W wersecie 20tym czytamy, że był jeszcze jeden ważny powód, dlaczego Jezus chciał, by rodzina Lehiego wzięła ze sobą księgę zapisaną na tych mosiężnych płytach.

♦ Przez kogo napisany był tekst na mosiężnych płytach?

♦ Jak myślisz, kim był pierwszy prorok, który na nich pisał?

Możemy się domyśleć, że był nim sam Adam, czyli pierwszy człowiek na ziemi. Adam był też pierwszym prorokiem. Wiesz, kto był nauczycielem Adama, który nauczył go czytać i pisać? Sam Jezus. Dlatego Adam mógł prowadzić kroniki. To znaczy, że pisał o swoim życiu, a także o objawieniach jakie otrzymał. To samo robili następni prorocy. Właśnie ich słowa zapisane były na tych mosiężnych płytach.

Pierwsza nieudana próba

→ przeczytaj 1 Nefi 3:9-14

♦ Jak zareagowali Laman i Lemuel na przeszkody w zdobyciu mosiężnych płyt?

Pewnie powiedzieli: "No dobra, spróbowaliśmy zdobyć tę książkę, ale się nie udało. Chodźcie opowiemy ojcu co się stało to na pewno zrozumie."

Nefi się szybko nie poddaje

→ przeczytaj wersety od 15 do 20

Najbardziej lubię werset 15. Podkreśliłem go sobie, bo pokazuje jak bardzo wielką wiarę w słowa proroka (czyli Lehiego) miał Nefi. Nefi wiedział, że gdy Pan daje ludziom przykazanie, to umożliwia im jego wykonanie (pewnie masz te sławne słowa podkreślone w wersecie 7, nie?).

Jutro poczytamy o drugiej próbie zdobycia tych płyt.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Mosiężne płyty były bardzo ciężkie. Dlaczego jednak Bóg chciał, by rodzina Lehiego je nosiła podczas ich długiej wędrówki?

♦ Dlaczego czytamy słowa zapisane przez starożytnych proroków?

♦ Jak zareagowali nie mający wiary Laman i Lemuel, gdy Laban im powiedział: "Nie oddam wam płyt."?

♦ Skąd Nefi miał pewność, że na pewno uda im się zdobyć te płyty?

sobota, 18 września 2010

009 | 1 Nefi 3 | z Bogiem wszystko jest możliwe

z Bogiem WSZYSTKO jest możliwe

Czy wydawało Ci się kiedyś, że czegoś nie możesz zrobić? Czy odnosisz czasem wrażenie, że wymaga się od Ciebie rzeczy niemożliwych? Dzisiaj nauczymy się jak służąc Bogu możemy dokonywać rzeczy niemożliwych.

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)


nowe zadanie do wypełnienia

Czasami tak jest w Kościele, że prezydent gminy dziękuje nam za wykonanie jakiegoś zadania. Wtedy wydaje się nam, że wreszcie sobie odpoczniemy. Ale zanim się znowu wygodnie rozsiądziemy na krześle, by wreszcie popatrzeć jak inni pracują, dowiadujemy się, że Pan ma dla nas nowe zadanie.

Po rozmowie z Jezusem Nefi wrócił do namiotu. Pewnie był zmęczony i chciał się przespać, ale jego tata powiedział, że ma mu coś do powiedzenia. Nefi pewnie pomyślał: "Pewnie nowy sen." i w tym samym momencie usłyszał:
- Oto miałem sen.
Ja na miejscu Nefiego prawdopodobnie powiedziałbym:
- Tato, czy ty nie za dużo ostatnio sypiasz?
Ale Nefi to na szczęście nie ja. Najpierw przeczytajmy, jakie zadanie miał Pan dla Nefiego.

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 3, wersety 1-4

Synowie Lehiego mieli powrócić do Jerozolimy i zdobyć coś bardzo cennego. Coś, bez czego żaden dobry członek Kościoła nie wyrusza na długą podróż.


♦ Co Nefi i jego bracia mieli przynieść z Jerozolimy?

Mosiądz to taki metal, na których w dawnych czasach zapisywano książki. Na mosiężnych płytach znajdowały się pisma święte.

Nefi będzie błogosławiony

Lehi był spokojny o Nefiego. Chociaż zdawał sobie sprawę, że nie będzie mu łatwo zdobyć mosiężne płyty (bo były one w rękach złego, ale bardzo potężnego człowieka), jednak na pewno mu się to uda.


→ przeczytaj werset 5


♦ Czy to Lehi wymagał od swoich synów tych wszystkich trudnych rzeczy?

Czy wydawało Ci się kiedyś, że twoi przywódcy kapłańscy wymagają od Ciebie za dużo? A może czasami masz ochotę powiedzieć: "Te sprawy kościelne pochłaniają zbyt wiele mojego czasu.". W takich chwilach warto pamiętać, że jesteśmy członkami Kościoła Jezusa Chrystusa. To On daje nam przykazania i zadania. I robi to, bo nas kocha i chce, byśmy, tak jak Nefi, stawali się podobni do niego, do Jezusa.

Z drugiej strony, kiedykolwiek stwierdzisz, że nie radzisz sobie ze wszystkimi obowiązkami to śmiało porozmawiaj o tym z mamą albo tatą. A może nawet z prezydentem gminy. To wcale nie będzie oznaczało, że nie jesteś chętny do służenia. Po prostu poradź się co zrobić. Dopóki nie zaczynasz narzekać i szemrać, to daleko Ci jeszcze do Lamana, czy Lemuela.

→ przeczytaj werset 6

♦ Dlaczego Lehi był spokojny o Nefiego?

Nefi był takim synem, który przynosił swoim rodzicom pociechę. Był dobry, posłuszny i dlatego Bóg błogosławił go mądrością. Nic więc dziwnego, że jego rodzice mogli być o niego spokojni. Po prostu wiedzieli, że nie zrobi nic bardzo głupiego i ze wszystkim jakoś sobie poradzi.

→ przeczytaj werset 7

Te słowa Nefiego po prostu trzeba sobie napisać i nakleić na ścianie. Niewątpliwie słyszałeś je nie raz w Kościele. Nefi miał ogromną wiarę. Z drugiej strony jak można nie pokładać wiary w Bogu, który może absolutnie wszystko. Tak, Bóg może rozwiązać każdy problem. Jeżeli więc przestrzegamy jego przykazań i on chce, żebyśmy dokonali czegoś wielkiego, to sprawi, że to co niemożliwe stanie się możliwe.

Oczywiście są w życiu takie rzeczy, które nie są możliwe. Bardzo bym chciał nauczyć się fruwać. Byłoby też super, gdybym mógł przenosić się w czasie. Ale dopóki Bóg mi nie nakaże, żebym latał, albo podróżował w czasie, te rzeczy będą dla mnie niemożliwe. Jeśli jednak mój prezydent gminy prosi mnie, bym odnalazł brata, który się przeprowadził i słuch o nim zaginął, to mam dużą wiarę, że jeśli zrobię wszystko co mogę, to na pewno go odnajdę.

♦ Czy masz jakieś problemy, które wydają się niemożliwe do pokonania?

Jeśli tak, to zapytaj Pana, czy nie zechciałby Ci pomóc? Może być tak, że te problemy mają być dla Ciebie ważną próbą. Ale może też być tak, że jeżeli skorzystasz z pomocy wszechmocnego Boga, to uda Ci się je pokonać.

Lehi był szczęśliwym ojcem

→ przeczytaj werset 8

♦ Dlaczego Lehi ogromnie się ucieszył?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Jakie Bóg miał dla Nefiego zadanie do wykonania?

♦ Po co Lehiemu i jego rodzinie pisma święte?

♦ Czy Bóg daje nam przykazania, których nie jesteśmy w stanie spełnić?

♦ Co robił Nefi, że jego tata tak bardzo był z jego powodu szczęśliwy?

piątek, 17 września 2010

008 | 1 Nefi 2 | dwie drogi

Ty też możesz zostać Nefitą (albo Lamanitą)

Heja!

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Dzisiaj przeczytamy tylko dwa wersety. Ale bardzo ważne, bo powtarzają się w Księdze Mormona wiele razy.

dwie drogi

Ostatnio poświęciliśmy sporo czasu na bliższe poznawanie niektórych członków rodziny Lehiego. Laman i Lemuel byli dumni i niechętnie wykonywali swoje obowiązki. Byli też ciągle niezadowoleni i narzekali. Nefi i Sam byli posłuszni swojemu ojcu z Jerozolimy i swojemu Ojcu z Nieba. Chętnie robili to co do nich należało.

Każdy z nas ma coś z Lamana i coś z Nefiego. Czasami mamy ochotę ponarzekać, a czasami odczuwamy ogromną przyjemność wkładając wysiłek w coś co wiemy, że jest dobre.

Nasze dalsze szczęście w tym życiu, a także w wieczności zależy od tego, czyje cechy charakteru zdecydujemy się dalej rozwijać. Czy nauczymy się być dobrzy i chętni do służenia Bogu? Czy też pójdziemy tą łatwiejszą drogą i staniemy się leniwi, niezadowoleni i gniewni jak Laman i Lemuel?

Jezus porównał nasze życie do drogi. Powiedział, że są tak na prawdę tylko dwie drogi:

1. Jedna jest szeroka i większość ludzi nią chodzi. Chodzenie po niej jest bardzo łatwe bo można sobie skręcać gdzie chce. To znaczy, że na tej drodze można robić także rzeczy, które nie są dobre. Brzmi kusząco, nie? Jednak problem jest taki, że im dłużej się po tej drodze idzie, tym bardziej jest człowiek nieszczęśliwy. Wystarczy się zresztą przyjrzeć Lamanowi i Lemuelowi. Czy byli to szczęśliwi ludzie?

2. Druga droga jest wąska. Często nawet nazywana jest ścieżką. To nie znaczy, że osoba, która po niej chodzi jest ograniczona i nie czuje się wolna. Po prostu wiadomo w którym iść kierunku i nie traci się czasu na łażenie zygzakiem. Kiedy jadę w góry na spacer to wolę chodzić po pięknej, wąskiej ścieżce prosto na szczyt, niż błąkać się po szerokiej jezdni wdychając spaliny i mając nadzieję, że nie potrąci mnie samochód.

Przeczytajmy dziś obietnicę jaką Bóg dał Nefiemu i zastanówmy się jakie błogosławieństwa oczekują tych, którzy idą ścieżką Nefiego. Dowiemy się też, co czeka tych członków Kościoła, którzy decydują się na marsz po szerokiej jezdni Lamana i Lemuela.

wąska ścieżka Nefiego


→ przeczytaj 1 Nefi 2:20

Zobacz jaka dziecinnie prosta jest Ewangelia! Jeżeli przestrzegamy przykazań, to Pan nam szczęści. Prowadzi nas też do ziemi obiecanej, czyli Królestwa Celestialnego. To takie proste!

♦ Czy jest może jakieś przyzwyczajenie, które powinieneś zmienić, by być bardziej podobnym do Nefiego?

Pamiętaj, żeby się zbytnio nie przejmować, jeśli uznasz, że musisz jeszcze dużo zmienić. To w ogóle nie jest problem, bo Nefi też nie od razu był taki super gość. Pamiętasz pewnie, że on też nie od razu wierzył swojemu ojcu. Nie był więc doskonały. Ale miał pragnienie by być dobry i modlił się do Boga o pomoc. Jeśli Ty masz pragnienie bycia dobrym i modlisz się do Ojca z całego serca (jak Lehi), to On dokona najwspanialszego cudu: zmiękczy Twoje serce, usunie z nich złe pragnienia i nawyki. Następnie zastąpi je dobrymi pragnieniami. Wtedy Ty, poprzez swoje posłuszeństwo wyrobisz dobre nawyki. Tak właśnie zrobił Nefi i jego dobry brat Sam.


szeroka droga Lamana

Gdzie prowadzi droga po której kroczyli Laman i Lemuel?

→ przeczytaj następny werset (werset 21)

To taki krótki werset, ale zastanówmy się jakie jest jego znaczenie. Wiesz, co to znaczy być odsuniętym od Pana? Zwykle to wygląda tak:

1. Członek Kościoła przestaje przestrzegać przykazań

2. Duch Święty go opuszcza

3. Zaniedbuje swoje obowiązki, bo nie ma już pragnienia robienia tego, co dobre

4. Ewangelia, Kościół, Biblia i Księga Mormona - to wszystko stopniowo przestaje mieć znaczenie

5. Taki człowiek widzi wszystko przez jakieś przyciemnione okulary; nagle Księga Mormona nie ma sensu, nauczyciel w Kościele staje się nudny, służba kościelna zabiera tylko cenny czas, itd.

6. Jak u Lamana, zaczyna się krytykowanie przywódców

7. W końcu taki członek Kościoła stwierdza, że chodzenie do Kościoła to strata czasu i znika z życia Kościoła

Choć to przykre, muszę Ci powiedzieć, że w swoim życiu spotkasz nie jedną taką osobę. Nie należy się tym dziwić. To proste: Jeżeli przestrzegamy przykazań, jesteśmy błogosławieni. Jeżeli jednak przestajemy ich przestrzegać to odsuwamy od siebie te błogosławieństwa. Nasze serca stają się twarde i nie dostrzegamy wielu wspaniałych rzeczy, które dostrzegaliśmy wcześniej. Nie czujemy już tak samo jak kiedyś.

Laman i Lemuel zrobili dokładnie to samo. Dowiemy się więcej szczegółów w przyszłych lekcjach, ale wspomnę tylko, że odrzucili oni swojego prezydenta, czyli Nefiego i znienawidzili go tak bardzo, że chcieli go nawet skrzywdzić. Smutna historia, ale bardzo interesująca! No i ważna przestroga dla nas.

♦ Od czego zaczęło się nieszczęście Lamana i Lemuela?

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego życiowa droga, po której szedł Nefi często nazywana jest wąską ścieżką?

♦ Jakie błędy popełnili Laman i Lemuel?

♦ Co możesz dzisiaj zrobić, by stać się bardziej podobnym do Nefiego?

czwartek, 16 września 2010

007 | 1 Nefi 2 | dobry przykład Nefiego

Nefi pokazuje jak być uczniem Jezusa


Lehi i jego rodzina już dawno nie żyją. Dlaczego nasz Ojciec w Niebie chce, byśmy się o nich uczyli? Z ostatniej lekcji wiemy, że kiedy czytamy o Lamanie i Lemuelu, to uczymy się jakimi ludźmi nie powinniśmy być. Dzisiaj porozmawiajmy o tym jakimi powinniśmy być.

dlaczego warto poznać proroków?

I to jeszcze tych, którzy żyli tak dawno temu?

(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)

Po pierwsze, warto czytać ich słowa, bo ich słowa są tak naprawdę słowami Boga. A nauki Boga pomagają nam wiedzieć co robić, by być szczęśliwi. Być szczęśliwi teraz, podczas tego życia, a także potem, kiedy już wrócimy do naszego Ojca.

Myślę też, że warto ich poznać, bo oni dobrze naśladowali przykład Jezusa. Jeżeli więc uda się nam stać się choć trochę tak fajni jak prorocy, to pomoże to nam upodobnić się do samego Jezusa. A więc podążanie za prorokami to podążanie za Jezusem. Branie z nich przykładu sprawia, że stajemy się coraz bardziej podobni do Jezusa.

♦ Czy masz jakiegoś ulubionego proroka z Biblii lub Księgi Mormona? Co Ci w nim zaimponowało?

czego możemy się nauczyć od Nefiego

Co wiemy o Nefim?

→ przeczytaj 1 Nefi 2:16 (czyli werset 16 w drugim rozdziale)

Wiemy, że kiedy Nefi wraz ze swoją rodziną wyruszał na pustynię to był bardzo młody. Wiemy też, że był wysoki i silny. Ale co ważniejsze wiemy, że:

Nefi miał wielkie pragnienie poznania tajemnic Boga.
To jest chyba jeden z najważniejszych powodów dlaczego Nefi stał się tak wspaniałym człowiekiem. Przecież jemu także nie było łatwo powiedzieć Lehiemu:

- Nie ma sprawy, tato. Wprawdzie mam tu kilku przyjaciół i bardzo lubię swój pokój. Będę też tęsknił za Jerozolimą. Ale spoko. Możemy wyruszać jeszcze dzisiaj.

Nefi też pewnie zadawał sobie pytanie, czy jego Ojciec na pewno był prorokiem, czy też może mu się tylko wydawało, że miał wizję. A jeżeli chodzi o jego sny, no to skąd wiadomo, że były natchnione? A może Lehi miał jakąś chorobę i dlatego wydawało mu się, że słyszy głosy, których tak na prawdę nie ma?

To, że Nefi zadawał pytania i chciał wiedzieć na pewno, czy jest prowadzony przez prawdziwego proroka nie jest wcale czymś złym. Bóg nie wymaga od nas ślepej wiary. Prawdziwa wiara oparta jest na świadectwie od Ducha Świętego.

Jak Nefi mógł się przekonać, że Lehi był prawdziwym prorokiem? Tak samo jak Józef Smith się dowiedział do którego powinien przystąpić kościoła. Przez modlitwę.

♦ Co robił Nefi by się przekonać, że jego ojciec był prawdziwym prorokiem (zobacz w wersecie 16)?

♦ Co Bóg sprawił, że stało się z sercem Nefiego?

Przecież Bóg wie wszystko. A już na pewno wie, kogo powołał, a kogo nie powoływał na proroka. Możemy więc go spokojnie pytać, a On na pewno nam odpowie. Tak obiecał.

Ponieważ Nefi pragnął znać prawdę i pytał Boga, Duch Święty dał mu świadectwo. Dlatego Nefi nie buntował się tak jak jego bracia.

wszystko zależy od naszych serc

→ przeczytaj teraz wersety 17 i 18


Sam, brat Nefiego także był błogosławiony bo uwierzył Nefiemu. Jednak Laman i Lemuel nie chcieli go słuchać, bo byli dumni. Im się wydawało, że są od Nefiego mądrzejsi, bo są od niego starsi. Jednak największa różnica była niewidoczna gołym okiem. Największa różnica znajdowała się w ich sercach. A dokładnie mówiąc w stopniu twardości. W wersecie 16 czytamy, że Bóg zmiękczył serce Nefiego i dlatego wierzył prorokowi Lehiemu. Z wersetu 18 dowiadujemy się, że Nefiemu było przykro z powodu twardości serc Lamana i Lemuela.

Serce jest symbolem uczuć i charakteru człowieka. Wyobraź sobie jedno serce miękkie jak gąbka, a drugie twarde jak kamień. Do którego z nich łatwiej jest Bogu wlać jego nauki, świadectwo i dobre cechy charakteru?

→ przeczytaj teraz werset 19


W tym wersecie dowiadujemy się, że Nefi błogosławiony był z powodu swojej wiary. Skąd Bóg wiedział, że Nefi miał wiarę?

...gdyż szukałeś Mnie pilnie i z pokorą w sercu
Co to znaczy szukać Boga? Przecież wiemy, że jest w Niebie. Jak więc możemy go szukać?

Jednym ze sposobów na poszukiwanie Boga jest badanie jego pism świętych. Innym modlitwa. Także uczęszczanie do Kościoła, przyjmowanie sakramentu, wcielanie się w Boga poprzez robienie tego, co On by robił na naszym miejscu. A więc przebaczanie innym, służenie ludziom, wypełnianie zadań jakie nam powierzył, i tak dalej. Kiedy to wszystko robimy, to lepiej rozumiemy Boga. Można więc powiedzieć, że go poszukujemy, następnie znajdujemy i poznajemy go osobiście.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego warto poznawać proroków (nawet tych starożytnych)?

♦ Co odróżniało Nefiego i Sama od Lamana i Lemuela?

♦ Jakie było serce Nefiego, a jakie Lamana?

♦ Co to znaczy poszukiwać Boga?

środa, 15 września 2010

006 | 1 Nefi 2 | Laman i Lemuel

co nam mają do przekazania Laman i Lemuel

Czasami w pismach świętych czytamy o ludziach, którzy nie byli dobrzy. O nich też warto się uczyć, by wiedzieć jakich unikać błędów. Poznajmy dwóch takich gagatków:


Laman Szemralski i Lemuel Narzekalski


No dobra, przyznaję, że nie wiem jakie mieli nazwiska (a już na pewno nie mieli dwóch różnych, bo byli przecież braćmi). Te jednak bardzo pasują do ich charakterów.

Co wiemy o Lamanie i Lemuelu?

1. Byli oni członkami Kościoła. Warto o tym pamiętać. Tak jak Ty i ja obiecali oni Bogu, że będą przestrzegać jego przykazań. Gdyby nie byli członkami Kościoła, to moglibyśmy założyć, że może nie wiedzieli jak należy postępować. Oni jednak wiedzieli.

2. Byli najstarszymi synami Lehiego. Ich tata był bogaty i miał dobre wykształcenie. Niewątpliwie Laman i Lemuel mieli szansę zdobyć dużo wiedzy. Ich rodzice byli dobrymi ludźmi i opiekowali się nimi.

3. Laman i Lemuel wypełniali przynajmniej niektóre zadania jakie wyznaczał im ich ojciec. W końcu posłusznie poszli z nim na pustynię. Można ich więc nazwać aktywnymi członkami Kościoła.

Obaj posiadali jednak pewną cechę, która odbierała im spokój i radość:

→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 2, wersety 11 i 12


♦ Czy Laman i Lemuel chętnie opuścili Jerozolimę?

Gdzie tam! Ciągle narzekali. Wyobrażam sobie jak Lehi i Saria siedzą sobie w namiocie i nagle Saria przykłada rękę do ucha, nasłuchuje przez chwilę i pyta swojego męża:

- Lehi, kochanie, po co zamontowałeś w namiocie stare, skrzypiące drzwi?
Wtedy Lehi odpowiada:
- Ależ kochana Sario, to nie skrzypiące drzwi, tylko nasze chłopaki, Laman i Lemuel wracają z polowania. Przecież wiesz, że oni bez ustanku jęczą i narzekają.
Wiele razy, kiedy czytamy o Lamanie i Lemuelu to widzimy słowo szemrać. Szemrać to znaczy narzekać. Kiedy mamy wiarę to nie szemramy, bo wierzymy, że wszystko się w końcu dobrze ułoży. Czasami jednak może się nam wydawać, że prezydent gminy się pomylił, albo niepotrzebnie powołał siostrę Dorotę na prezydenta Stowarzyszenia Pomocy, albo powinien był Ciebie poprosić o zorganizowanie tej zabawy zamiast brata Radka. Takie myśli nie koniecznie są czymś złym. Ale kiedy zaczynamy z tego powodu szemrać i pokazywać innym, że jesteśmy mądrzejsi i sami wiemy najlepiej co zrobić, to już nie jest za dobrze. Bo to oznacza, że mamy trochę za dużo dumy i trzeba się nauczyć więcej pokory.

♦ Dlaczego Laman i Lemuel szemrali? (odpowiedź znajdziesz pod koniec wersetu 12)

Gdyby chłopaki słuchali lekcji przygotowywanych przez ich mamę, gdyby nie spali na lekcjach Szkoły Niedzielnej, gdyby codziennie czytali pisma święte tak jak ich namawiał ich tata, to może by nie szemrali. Bo rozumieliby lepiej ewangelię. Lepiej by też znali Boga i rozumieli jak On postępuje.

Ale przecież Laman i Lemuel wyszli z Jerozolimy! To wymagało wielkiej ofiary! Czy nie byli za to błogosławieni?!

Przeczytajmy fragment, który mówi na ten temat. Znajdziesz go pod koniec Księgi Mormona (na stronie 456)

→ przeczytaj Księgę Moroniego, rozdział 7, wersety od 6 do 8

A więc Pan oczekuje od nas dwóch rzeczy:

1. że będziemy wykonywać nasze zadania (będziemy posłuszni)

2. i będziemy wszystko robić chętnie, bez narzekania

Laman i Lemuel spełnili pierwszy warunek, ale drugiego niestety nie.

♦ Jak myślisz, dlaczego Bogu zależy, byśmy służyli mu chętnie?

Może dlatego, że On wie, że możemy mieszkać w jego Królestwie tylko wtedy, gdy nasze serca staną się podobne do serca Jezusa. A Jezus był pokorny i znajdował radość w służeniu Ojcu.

Kiedy chce Ci się narzekać, to spróbuj sobie powiedzieć: Przecież nie chcę być taki jak Laman. Spróbuj też nauczyć się robić to, o co Cię proszą rodzice chętnie i bez narzekania. Na początku może to być trudne, ale skoro ludzie nauczyli się latać na księżyc i budować prawie kilometrowe wieżowce to na pewno zdolni jesteśmy oduczyć się narzekać.

czego się dziś nauczyliśmy

♦ Dlaczego powinniśmy się uczyć nie tylko o prorokach, ale także o złych przykładach?

♦ Czy Laman i Lemuel byli członkami Kościoła?

♦ Jaka jest różnica między robieniem tego co dobre niechętnie i niechętnie?

♦ Co to znaczy szemrać?