wtorek, 31 maja 2011

028 | 1 Nefi 10 | Lehi prorokuje o Jezusie

"Wszystko jest teraźniejszością w moich oczach" (NiP 38:2)


Przeczytaj 1 Nefi 10:1-3


Lehi uczył swoje dzieci o Żydach. A dokładnie o historii tego narodu. Ale, co ciekawe, o historii, która jeszcze nie nastąpiła. To Bóg uczył Lehiego tej historii. Dla Boga wszystko jest teraźniejszością. On widzi wszystko co nastąpiło do tej pory i wszystko co nastąpi. Bóg wie wszystko. Możemy więc być pewni, że każde prawdziwe proroctwo na pewno się spełni.

Teraz, kiedy czytamy słowa Lehiego w Księdze Mormona, możemy zajrzeć do książki od historii i wiedzieć, że wszystkie proroctwa się spełniły.

Rzeczywiście wkrótce po opuszczeniu przez rodzinę Lehiego Jerozolimy, to wspaniałe miasto zostało zniszczone, a wielu z jego mieszkańców zostało uprowadzonych do innych krajów. Tam musieli pracować jako niewolnicy. Jednak po wielu latach wielu Żydów powróciło do Jerozolimy i okolic.

Przeczytajmy teraz co miało nastąpić 600 lat po opuszczeniu przez Lehitów Jerozolimy:

Świadectwo o Jezusie Chrystusie

Przeczytaj 1 Nefi 10:4-5

Lehi prorokował o "proroku", "Mesjaszu", "Zbawicielu" i "Odkupicielu". Jak nazywa się ta Osoba?

Oczywiście chodzi tu o Jezusa, którego nazywano "Jezusem z Nazaretu" (kiedyś nie było nazwisk). Teraz często nazywamy Jezusa "Jezusem Chrystusem".

Jak myślisz, dlaczego tak ważne jest, że prorocy świadczą o Jezusie Chrystusie?

Lehi wspomniał, że "wielu proroków dawało świadectwo o Mesjaszu" (werset 5). Kiedy ostatnio słyszałeś proroka, który składa świadectwo o Jezusie? Pewnie powiesz, że parę miesięcy temu podczas Konferencji Generalnej. Oczywiście to prawda, że Prezydent Monson jest prorokiem dla całego świata. Jednak nie jest on jedynym prorokiem.

Być może Cię zaskoczę, kiedy powiem, że prawdopodobnie słyszałeś proroka świadczącego o Chrystusie ostatniej niedzieli.

Każdej niedzieli w kościele słyszymy jak nasi bracia i siostry podczas swoich przemówień czy lekcji mówią, że wiedzą, że Jezus jest Zbawicielem, lub Chrystusem. Oni to robią, bo otrzymali od Ducha Świętego świadectwo o Jezusie Chrystusie. Apostoł Jan napisał kiedyś, że "świadectwem Jezusa jest duch proroctwa" (Obj. 19:10). Prorok Józef Smith też nauczał, że każdy mężczyzna i każda kobieta, która otrzymała od Ducha Świętego świadectwo o Jezusie jest prorokiem, lub prorokinią.

Kiedy więc następnej niedzieli słuchasz przemówienia Siostry Jeziorowskiej, czy Brata Najberga, to postaraj się słuchać uważnie, bo w pewnym sensie słuchasz proroka (lub prorokinię) który składa natchnione świadectwo o Jezusie Chrystusie i jego Kościele.

Oczywiście nie każdy prorok ma prawo przekazywać nam wolę Boga. Do tego potrzebne jest upoważnienie Kapłaństwa. Prezydent Kościoła, jego doradcy, oraz członkowie Kworum Dwunastu Apostołów są szczególnymi świadkami Jezusa Chrystusa. To przez nich Jezus kieruje swym Kościołem.

Czy to nie wspaniale, że możemy być świadkami Jezusa, mimo, że podczas tego życia nie widzieliśmy go?

Jeżeli ktoś jest członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich i nie otrzymał jeszcze świadectwa od Ducha Świętego, że Jezus jest Zbawicielem, powinien się starać go otrzymać. Często tak jest, że dzieci postępują według nauk Jezusa bo ich rodzice mają świadectwo o Jezusie. To bardzo dobrze. Jednak w miarę jak wzrastają, powinni się starać otrzymać swoje własne świadectwo.

Jak można otrzymać świadectwo o Jezusie?

Jezus kiedyś powiedział: "Jeśli kto chce pełnić wolę jego (czyli Boga), ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy też Ja sam mówię od siebie." (Jan 7:17) A więc to dosyć proste: Jeżeli postępujemy zgodnie z naukami Jezusa Chrystusa to w końcu będziemy wiedzieć, że te nauki rzeczywiście pochodzą od Boga.

Aby postępować według nauk Jezusa, musimy najpierw starać się je poznać i zrozumieć. Oczywiście nie jest to coś, co możemy osiągnąć jednego dnia, ani nawet jednego roku. Każde dziecko powinno jednak stopniowo poznawać pisma święte, rozmawiać z rodzicami i nauczycielami w Kościele i starać się zrozumieć chociaż kilka rzeczy podczas przemówień na spotkaniu sakramentalnym.

Wspaniałym sposobem na poznanie Jezusa i jego nauk jest codzienne czytanie Księgi Mormona. Jest to szczególna księga, która przybliży nas do Boga bardziej niż jakakolwiek inna książka na świecie.

Kiedy czytamy Księgę Mormona, to automatycznie często sięgamy po Biblię. Najlepiej można zrozumieć Ewangelię Jezusa Chrystusa kiedy staramy się poznawać obie te święte księgi.

Jak myślisz, dlaczego tak ważne jest, by otrzymać świadectwo od Ducha Świętego o Jezusie Chrystusie? Odpowiedź znajduje się w wersecie szóstym:

Przeczytaj 1 Nefi 10:6

czwartek, 26 maja 2011

027 | 1 Nefi 9 | Małe Płyty Nefiego

Rozdział dziewiąty Pierwszej Księgi Nefiego jest bardzo krótki.


Nefi informuje nas w nim o tym, że pisał on dwie książki.

1. W jednej pisał tylko o rzeczach religijnych.

2. W drugiej pisał o historii swojego narodu.

Przeczytaj Rozdział 9 najlepiej w swojej Księdze Mormona (a jeżeli nie ma jej w pobliżu, kliknij na obrazek poniżej).

Na których płytach Nefi pisał o sprawach duchowych: małych czy dużych?

Czy kiedy ktoś cię o coś prosi a Ty nie widzisz w tym żadnego sensu, to nadal to wykonujesz?

Przeczytaj jeszcze raz dwa ostatnie wersety, aby się dowiedzieć dlaczego Nefi był zawsze posłuszny Bogu. Nawet wtedy, kiedy nie rozumiał dlaczego ma coś robić.

Jestem bardzo wdzięczny za to, że Nefi miał tak ogromną wiarę, bo dzięki jego posłuszeństwu możemy czytać małe płyty, czyli Księgę Mormona.

Jeśli chcesz się wiecej dowiedzieć o małych i dużych płytach Nefiego, przeczytaj początek rozdziału 19go Pierwszej Księgi Nefiego.

środa, 25 maja 2011

026 | 1 Nefi 8 | Wyśmiewanie i Wstyd

Przyjrzyjmy się teraz temu ogromnemu budynkowi.


Przeczytaj 1 Nefi 8:27


Co robili ludzie, którzy znajdowali się w tym budynku?

Czy doświadczyłeś kiedyś sytuacji, w której ktoś wskazywał na ciebie palcem i szydził z ciebie (szydzić to znaczy wyśmiewać się z kogoś w bardzo niemiły sposób)? Jak się wtedy czułeś?

Wizja Lehiego uczy nas, że każdy dobry uczeń Boga jest czasami wyśmiewany przez tych, którzy nie rozumieją różnicy między dobrem a złem.

Co odczuwali ludzie z których szydzono w śnie Lehiego?


Przeczytaj 1 Nefi 8:28


To bardzo naturalne, że kiedy się ktoś z nas śmieje to odczuwamy wstyd. Jednak poważny problem pojawia się wtedy, gdy chcąc uniknąć wstydu zaczynamy się zachowywać tak, jak oczekują tego od nas ci, którzy z nas drwią. Wtedy bowiem "odchodzimy na zakazane ścieżki".



Przeczytaj wersety 29-32


Jak myślisz, jaką lekcję chce nam tu przekazać Lehi?

Niewątpliwie jeden z wniosków jaki możemy wyciągnąć z tej natchnionej wizji jest taki: jeżeli nie chcemy być zaliczeni do nieszczęśliwych ludzi z tego ogromnego budynku, nie powinniśmy nigdy złośliwie wyśmiewać się z innych. A najlepiej w ogóle tego nie robić. Miejmy szacunek do innych, nawet jeżeli myślą i zachowują się inaczej od nas.

Myślę, że Lehi chce nam też pokazać, że lepiej będzie dla nas, jeżeli nauczymy się radzić sobie w sytuacjach w których ktoś nam dokucza.

Oto kilka rzeczy o których możemy myśleć, kiedy ktoś się z nas wyśmiewa lub nam dokucza:

  1. Ci, którzy się wyśmiewają tak na prawdę powinni się wstydzić, bo są tacy jak ludzie z budynku, a więc dali się nabrać na kłamstwa Szatana.
  2. Kiedy ludzie dokuczali Jezusowi, On się modlił za nich do Ojca i prosił, by im przebaczył bo oni nie rozumieją, że robią źle.
  3. Przeczytaj w wersecie 33 jak Nefiemu udało się nie ulec wstydowi: po prostu nie zważał na te drwiny. Sądzę, że on nie zatykał sobie uszu, ale po prostu nauczył się nie przejmować takimi rzeczami.
Ciekawe co myśleli ci ludzie, kiedy spostrzegli, że Nefi nie zrobił się czerwony i nie rzucił z płaczem owocu na ziemię. Zamiast tego może sam się uśmiechnął, pomachał przyjaźnie dłonią i wziął dużego gryza.

Być może niektórych to rozzłościło jeszcze bardziej, ale innym mogło to zaimponować. Może nawet poczuli do Nefiego trochę sympatii. Śmianie się z siebie wraz z innymi to naprawdę fajna umiejętność.

Doczytaj do końca rozdziału i przypomnij sobie jak ktoś się kiedyś z Ciebie śmiał. Wtedy sobie wyobraź, że jesteś Nefim, albo jeszcze lepiej Jezusem. Jak byś w takim wypadku zareagował?

wtorek, 24 maja 2011

025 | 1 Nephi 8 | Objetnice diabła

Wszystko zależy od naszej reakcji


Wizja proroka Lehiego jest pełna symboli. Zrozumienie tych symboli pomoże nam lepiej zrozumieć sens naszego życia. Będziemy wtedy wiedzieli jak te symbole, takie jak żelazny pręt, ciemna mgła, czy ogromny i przestronny budynek pojawiają się w naszym własnym życiu i jak to wykorzystywać dla naszego szczęścia.



(Jeśli jesteś tu po raz pierwszy i nie wszystko jest jasne, to kliknij tutaj by dowiedzieć się o czym jest ten blog.)



Dojście do drzewa życia to jeszcze nie koniec



Na tym obrazku widzicie szczęśliwą rodzinę, która przestrzegając słów Boga dotarła do drzewa życia. Udało im się wytrwać na wąskiej ścieżce nawet w tych trudnych chwilach, kiedy diabeł zasłaniał ich umysły ciemną mgłą pokus. Teraz mogą się cieszyć niespotykanym smakiem owocu, który napełnia ich duszę wielką radością.

Czy jednak ich wysiłki dobiegły już końca? Czy stali się już podobni do Jezusa? Czy nie muszą już przechodzić przez żadne próby, które budują ludzki charakter?



→ przeczytaj 1 Nefi, rozdział 8, wersety 25 i 26



Lehi zauważył, że niektórzy ludzie, po skosztowaniu owocu z drzewa życia rozglądali się dookoła jak gdyby się wstydzili. Wtedy zauważył, że na drugim brzegu rzeki i przepaści wisi w powietrzu ogromny, przestronny budynek.



W późniejszym rozdziale anioł wyjaśnił Nefiemu, co reprezentuje ten budynek:



Wielki i przestronny budynek, który twój ojciec widział przedstawia próżne urojenia i pychę ludzi... (1 Nefi 12:18)
Czy wiesz co oznacza słowo urojenie?

Jest to coś, co się tylko wydaje, ale nie jest prawdziwe.

Fałszywe obietnice diabła często sprawiają, ze ci, którzy w nie wierzą mają urojenia. Inaczej mówiąc, dążą oni do czegoś, czego nigdy nie dostaną (bo Szatan kłamie i jedyną jego zapłatą jest smutek i nieszczęście.

Urojeniem jest na przykład sądzenie, że łamanie przykazań prowadzi do szczęścia. Albo że lepiej jest nie przystępować do Kościoła i nie musieć w niedziele chodzić na spotkania.

Takie urojenia kiedyś upadną. Tak jak ten wielki i przestronny budynek, który nie ma podstawy (bo wisi w powietrzu).

024 | Mosjasz 4:27 | Nie jest wymagane aby człowiek biegł szybciej

Niestety, brakuje mi czasu na dłuższe wpisy.

Ale zamiast dalej ignorować tego bloga, postanowiłem po prostu zwolnić i umieszczać krótsze wpisy.

Będę się od tej pory starał powracać tu częściej i bardziej regularnie. Spróbuję też wszystko wpisywać za pomocą telefonu, a nie laptopa, by się motywować do krótkich i zwięzłych komentarzy.

Pozdrawiam i do usłyszenia - może jeszcze dzisiaj!