środa, 25 maja 2011

026 | 1 Nefi 8 | Wyśmiewanie i Wstyd

Przyjrzyjmy się teraz temu ogromnemu budynkowi.


Przeczytaj 1 Nefi 8:27


Co robili ludzie, którzy znajdowali się w tym budynku?

Czy doświadczyłeś kiedyś sytuacji, w której ktoś wskazywał na ciebie palcem i szydził z ciebie (szydzić to znaczy wyśmiewać się z kogoś w bardzo niemiły sposób)? Jak się wtedy czułeś?

Wizja Lehiego uczy nas, że każdy dobry uczeń Boga jest czasami wyśmiewany przez tych, którzy nie rozumieją różnicy między dobrem a złem.

Co odczuwali ludzie z których szydzono w śnie Lehiego?


Przeczytaj 1 Nefi 8:28


To bardzo naturalne, że kiedy się ktoś z nas śmieje to odczuwamy wstyd. Jednak poważny problem pojawia się wtedy, gdy chcąc uniknąć wstydu zaczynamy się zachowywać tak, jak oczekują tego od nas ci, którzy z nas drwią. Wtedy bowiem "odchodzimy na zakazane ścieżki".



Przeczytaj wersety 29-32


Jak myślisz, jaką lekcję chce nam tu przekazać Lehi?

Niewątpliwie jeden z wniosków jaki możemy wyciągnąć z tej natchnionej wizji jest taki: jeżeli nie chcemy być zaliczeni do nieszczęśliwych ludzi z tego ogromnego budynku, nie powinniśmy nigdy złośliwie wyśmiewać się z innych. A najlepiej w ogóle tego nie robić. Miejmy szacunek do innych, nawet jeżeli myślą i zachowują się inaczej od nas.

Myślę, że Lehi chce nam też pokazać, że lepiej będzie dla nas, jeżeli nauczymy się radzić sobie w sytuacjach w których ktoś nam dokucza.

Oto kilka rzeczy o których możemy myśleć, kiedy ktoś się z nas wyśmiewa lub nam dokucza:

  1. Ci, którzy się wyśmiewają tak na prawdę powinni się wstydzić, bo są tacy jak ludzie z budynku, a więc dali się nabrać na kłamstwa Szatana.
  2. Kiedy ludzie dokuczali Jezusowi, On się modlił za nich do Ojca i prosił, by im przebaczył bo oni nie rozumieją, że robią źle.
  3. Przeczytaj w wersecie 33 jak Nefiemu udało się nie ulec wstydowi: po prostu nie zważał na te drwiny. Sądzę, że on nie zatykał sobie uszu, ale po prostu nauczył się nie przejmować takimi rzeczami.
Ciekawe co myśleli ci ludzie, kiedy spostrzegli, że Nefi nie zrobił się czerwony i nie rzucił z płaczem owocu na ziemię. Zamiast tego może sam się uśmiechnął, pomachał przyjaźnie dłonią i wziął dużego gryza.

Być może niektórych to rozzłościło jeszcze bardziej, ale innym mogło to zaimponować. Może nawet poczuli do Nefiego trochę sympatii. Śmianie się z siebie wraz z innymi to naprawdę fajna umiejętność.

Doczytaj do końca rozdziału i przypomnij sobie jak ktoś się kiedyś z Ciebie śmiał. Wtedy sobie wyobraź, że jesteś Nefim, albo jeszcze lepiej Jezusem. Jak byś w takim wypadku zareagował?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz